Mówimy oczywiście o wczesnej wersji gry, ale wielu już teraz zarzuca The War Z, że jest nazbyt podobna do “pierwowzoru”. Pytanie tylko, czego tak naprawdę oczekują gracze? Na razie wydanie alpha nie zaskakuje niczym, może poza wyborem ekwipunku rodem z Crysisa i dobijaniem nieumarłych za pomocą latarki.
Warto pamiętać, że w takiej fazie rozwoju gra jest wciąż mocno modyfikowana, a w efekcie zyskuje i traci kolejne funkcjonalności.
Finalna wersja spodziewana jest wstępnie na końcówkę tego roku, ale w ramach ostrożności można zakładać ewentualne opóźnienie. Za The War Z zapłacimy jednorazowo trzydzieści dolarów i będzie to jedyna opłata za zabawę. W czasie jednej rozgrywki na serwerach wyląduje od 70 do nawet 250 osób. Pojawi się też opcja na wynajem własnych maszyn, skonfigurowanych pod osobiste oczekiwania.