Jak zdradził w wywiadzie z Gaming Blend jeden z twórców, Alex Josef, system mikropłatności pozwoli nam na zakupienie przedmiotów. Te, jak się okazuje, będzie można stracić, tak samo jak rzeczy zdobyte w czasie normalnej rozgrywki. Nie ma to jak przeznaczyć 15 dolarów na apteczki, by zobaczyć, jak trafiają one do plecaka gracza, który właśnie nas zabił, prawda?
Wszystko, co trafi w ten sposób do naszego ekwipunku, będzie tracone zarówno na normalnym, jak i hardcore’owym poziomie trudności. Bez wyjątku czy zdobyliśmy to w ponurym lesie, czy w sklepie z mikropłatnościami. Według Josefa zapewni to, że gracze zachowają szczególną ostrożność w świecie gry... lub nie zapłacą, ale zamiast tego zainwestują więcej czasu w samą rozgrywkę.
Jak dla mnie, i tak płacenie za przydatne rzeczy odbiera wiele z klimatu świata pełnego zombie...