Keigley spotkał się więc z niejakim Joakimem Mogrenem, który podał się za szefa szwedzkiego studia Moby Dick. Pierwsze zaskoczenie przed rozpoczęciem wywiadu - tajemniczy rozmówca wystąpił z zabandażowaną twarzą i wyglądał niemal identycznie jak postać ze zwiastuna. Zapytany o to Morgen powiedział jedynie, że miał mały wypadek, ale wydobrzeje do czasu Game Developers Conference (25-29 marca).
Na pozostałe pytanie związane bezpośrednio z The Phantom Pain Morgen nie powiedział nic. Z wywiadu, a raczej happeningu, wynikło jedynie to, że wszystko zostanie wyjaśnione już niebawem, na wspomnianej imprezie GDC 2013. Poza tym dziennikarzowi udało się "zaskoczyć" rozmówcę pytaniem o wykorzystanie Fox Engine. Więc można założyć, że Moby Dick faktycznie ma coś (wiele?) wspólnego z Hideo Kojimą. Na oficjalne potwierdzenie musimy jednak poczekać do końca marca.
Na marginesie, już od grudniowej prezentacji The Phantom Pain mnożyły się spekulacje odnośnie związku tego projektu z serią Metal Gear i samą osobą Hideo Kojimy. Teorie spiskowe wskazywały między innymi na to, że imię szefa Moby Dick - Joakim, to nic innego jak anagram nazwiska Kojima. Inni doszukiwali się nazwy Metal Gear Solid V "wpisanej" w logo The Phantom Pain. Tak to miało wyglądać.