W maju 2006 roku dzięki Namco Bandai wyszło jedno z najlepszych jRPG na poczciwego DS-a - Super Robot Taisen OG Saga: Endless Frontier. Oczywiście w Japonii rozeszło się jak ciepłe bułeczki, dlatego postanowiono wysłać ją na Zachód. Była to jedna z tych gier, które nie odniosły jakiegoś większego sukcesu z nie do końca oczywistych przyczyn. Powodem mogła być zarówno słaba reklama, jak i mała ilość wypuszczonych egzemplarzy poza Krajem Kwitnącej Wiśni.
A szkoda! Super Robot Taisen OG Saga: Endless Frontier posiada jeden z najwspanialszych systemów walki, z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia. Jego złożoność i dynamika dawały w rezultacie niesamowite przeżycia, a i nie miało się poczucia powtarzalności potyczek, tak jak to ma miejsce w wielu innych grach tego gatunku.
Wspomniałem o tej grze, dlatego iż Namco Bandai zaprezentowało na Tokyo Game Show jej spadkobierczynię – Project X Zone. Tytuł jest taktyczną strategią turową, w której poszczególne ataki wklepuje się w czasie rzeczywistym. To od odpowiedniego naciskania przez nas guzików zależy ile zadamy przeciwnikowi obrażeń i jak bardzo go pokiereszujemy. Jest to praktycznie ten sam system, który możemy spotkać w wymienionej wcześniej grze, jednak sprawia wrażenie bardziej dopracowanego i przyjemniejszego w obsłudze.
Warto też zauważyć, iż „X” stojący w tytule ma tu olbrzymie znaczenie. W Project X Zone mamy do czynienia z jednym z największych crossoverów w historii gier. Zobaczymy w niej postacie z takich tytułów jak Street Fighter, Darkstalkers, Xenosaga, Virtual Fighter, a nawet i Devil May Cry czy Resident Evil. A to tylko część długiej listy! Dzięki temu na polu bitwy możemy zobaczyć walczące ramię w ramię Chun-Li wraz z Morrigan, które wspiera chociażby Ulala ze Space Channel 5. Należy też wspomnieć, iż każda kombinacja postaci daje nam wachlarz nowych ataków i zdolności bojowych, a tych znajdziemy w grze od groma!
Czy Project X Zone wyjdzie poza Japonię? Niestety wątpię. Jeżeli jednak kiedykolwiek pojawi się na naszych półkach, to bierzcie w ciemno. Jej japońska wersja ma ujrzeć światło dzienne już na początku października i pojawi się na Nintendo 3DS. Kolekcjonerska wersja zawierająca ścieżkę dźwiękową z gry oraz artbook ma kosztować 9800 jenów (w przeliczeniu około 400 złotych).
Więcej moich zdjęć ze stoiska Project X Zone na TGS 2012 znajdziecie w tym miejscu.