Namco Bandai nie raz mnie zaskoczyło na tegorocznym Tokyo Game Show. Jedną z największych niespodzianek, jaką zobaczyłem na ich stoisku, było JoJo's Bizarre Adventure All Star Battle. Tak jest! To kontynuacja niesamowicie wykręconej bijatyki z 1998 roku - JoJo's Bizarre Adventure - gdzie zatrzymywanie czasu, rzucanie dziesiątkami noży i przygniatanie walcem drogowym to codzienność.
JoJo's Bizarre Adventure All Star Battle przeniesiono w kompletny trójwymiar, co dla wielu (łącznie ze mną) często tworzy masę powodów do narzekania. Niestety w tym wypadku nie byłem w stanie się przyczepić do czegokolwiek. Gra jest niesamowicie dynamiczna, wyprowadzanie specjalnych ciosów sprawia mnóstwo przyjemności, a „specjale” za każdym razem powodują podskok adrenaliny. Sam system walki nie zmienił się nadto, co mnie bardzo cieszy, gdyż jestem wielkim fanem oryginału. Na targach mieliśmy do wyboru 4 postacie w tym głównego bohatera - Jotaro Kujo. Ile ich będzie w końcowej wersji? Tego niestety nie wiadomo. Na szczęście manga, na podstawie której powstaje ten tytuł ma spory zapas różnych wojowników, zatem możemy się spodziewać bardzo solidnej armii bohaterów. Dodatkowo naszą wyobraźnie pobudzała do działania gablota firmy Banpresto, w której można było podziwiać figurki z postaciami właśnie z tego uniwersum.
JoJo's Bizarre Adventure All Star Battle pojawi się najprawdopodobniej wyłącznie na PS3 w bliżej nieokreślonym miesiącu 2013 roku.