Pecetowe granie kojarzy się jednak z własnym, cichym kątem, szumem komputera, wciśniętym gdzieś w róg monitorem i absolutnym odcięciem od tego, co na zewnątrz. Trudno sobie zresztą wyobrazić granie na wielkim systemie audio-wideo w strategie czy przygodówki. Dla miłośników bardziej bezpośredniego kontaktu z komputerem powstały głośniki Microlab M-880.
Ten zestaw 2.1 nikogo nie porazi mocą generowanego dźwięku czy jego nadzwyczajną jakością. Ale i nie taka jest jego rola. W cenie ok. 200 złotych dostajemy system, który dzięki subwooferowi brzmi zdecydowanie lepiej od pospolitych głośników i doskonale sprawdza się jako uzupełnienie domowego kącika pecetowca. Niskie tony są zresztą największą zaletą urządzenia, nieco gorzej ma się rzecz z wysokimi. Trudniej je rozróżnić, momentami nawet drażnią, do słuchania muzyki nie jest to więc rozwiązanie idealne. Ale w filmach czy – przede wszystkim – w grach głośniki sprawdzają się świetnie.
**Dużą zaletą zestawu jest również jego design. Głośniki wyglądają gustownie, nowocześnie, a uroku całości dodaje lekkie podświetlenie przedniego panelu na niebiesko. Poza regulowaniem głośności umożliwia on ręczne wysterowanie mocy tonów niskich i wysokich, chociaż w moim przypadku podkręcenie którejkolwiek z tych gałek mocniej niż do połowy powodowało powstawanie dźwięku zwyczajnie nieprzyjemnego w odbiorze. No, ale możliwość jest, jak ktoś chce, żeby dudniło i meble drżały, to ma taki wybór.
Jedyne, co mnie w tym urządzeniu naprawdę drażniło, to fakt, że po podłączeniu słuchawek do wejścia jack na przednim panelu nie wyciszają się one całkowicie, ale wciąż grają (chociaż ciszej). Zupełnie nie rozumiem, dlaczego zdecydowano się na takie rozwiązanie. Wykorzystanie w ten sposób słuchawek, w przypadku gdy chcemy, by osoby z zewnątrz nie musiały słuchać odgłosów z gry czy odtwarzanej przez nas muzyki, jest zwyczajnie niemożliwe. Producent zapewnił nas jednak, że w głośnikach dostępnych na rynku wada ta nie występuje.
Podczas kilku dni używania głośników Microlab M-880 moje początkowe obawy i lekkie zastrzeżenia ustąpiły, a zestaw okazał się znacznie lepszym rozwiązaniem od podłączonej do komputera od lat wysłużonej wieży. Jeżeli szukacie tego typu systemu, to nie ma powodu, by nie zdecydować się na ten właśnie zakup.