Informacje taką zdradził współzałożyciel studia odpowiedzialnego za L.A. Noire - Brendan McNamara.
„Myślę, że obecnie rozważają użycie MotionScan w każdej swojej grze. L.A. Noire było dużym projektem, ale GTA jest ogromnym, więc istnieje tu problem z koniecznością zatrudnienia odpowiednio dużej ekipy aktorów i nagraniem tych wszystkich dialogów”.
„Oczywiście bardzo chętnie widzielibyśmy sytuację, w której używają MotionScan do wszystkich swoich gier, ale jeśli się na to nie zdecydują to też nie mamy nic przeciwko. Technologia ta pozwala wprowadzić niespotykany wcześniej poziom człowieczeństwa wirtualnych bohaterów, dzięki czemu gracze od razu zaczynają się z nimi zżywać. Gracz nie musi zastanawiać się, czy lubi daną postać albo czy jej wierzy, tylko od razu analizuje zachowania wirtualnego bohatera, które oparte są na rzeczywistej grze aktora”.
„Decyzje w tej sprawie będzie musiał podjąć sam Rockstar. Oni zawsze podejmują jednak słuszne decyzje, jeśli chodzi o ich gry”, kończy wypowiedź McNamara.
Miejmy nadzieję, że niedawne wieści o wzajemnej antypatii Rockstar i Team Bondi, nie wpłyną negatywnie na implementację MotionScan w GTA V.