Team Meat ominie następną generację konsoli

W odróżnieniu do występującego na konferencji Sony Jonathana Blowa, który ukazywał swój najnowszy twór - The Witness - przed zebraną publicznością, pewne studio niezależne nie przyjmie PlayStation 4 z otwartymi ramionami. To samo tyczy się w ich przypadku Wii U oraz nowej konsoli Microsoft.

Obraz

Całkowity koszt tworzenia na konsole jest straszny. Jeśli masz już komputer i chcesz stworzyć coś na Steam, kosztuje to zero dolarów. Kiedy bierzesz pod uwagę PlayStation i Xboksa i [konsole] Nintendo, zmuszony jesteś kupić odpowiednie pakiety deweloperskie, warte tysiące dolarów, zapłacić za certyfikaty, za testy, za lokalizacje...

Musisz zrobić wszystkie te rzeczy, a kiedy myślisz o tym potem, zauważasz: „Mogłem stworzyć to na inną platformę. Byłoby to łatwiejsze”.

Co dodatkowo podkreślają członkowie Team Meat, sprzedaż tytułu na konsolach też nie zachęcą do tego żmudnego procesu:

Wychodzi iPad i osiąga wynik równy wynikowi roku sprzedaży na konsolach w jeden weekend. Ludzie, którzy chcą grać, prędzej kupią iPada, tablet lub jakiś dobry telefon, bo jest to dla nich wygodniejsze i bardziej praktyczne.

Obraz

Nie mamy się więc co spodziewać nowego Super Meat Boya na PlayStation 4, Wii U czy nowy sprzęt Microsoftu. W tej chwili wszyscy fani twórczości McMillena i Refensa oczekują raczej na ukazanie się Mew-Genics - grze, która dawać nam ma możliwości krzyżowania kotów według naszego upodobania.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE