FBI otrzymało stosowny donos w październiku ubiegłego roku. By zweryfikować takie informacje, zastawiło pułapkę, kupując pięć Xboksów 360 i zgłaszając, że samochód, w którym były przewożone, został skradziony. Baxton wraz z pozostającym nieznanym prasie z nazwiska towarzyszem znalazł pojazd, postanowił jednak nie wpisywać do ewidencji wciąż obecnych w nim konsol.
Okazało się, że wspomniany kompan szefa policji jest tą samą osobą, która uprzednio złożyła donos. Samemu Baxtonowi grozi zaś 15 lat więzienia i 500 tys. dolarów grzywny, nie tylko za czerpanie korzyści majątkowych ze sprzedaży dowodów, ale i kłamstwa wobec FBI przy pierwszym zatrzymaniu.
Ach, wspomnijmy tylko, że były szef policji próbował jeszcze wrobić kogoś innego. Jak kombinować, to do końca...