"Jak sprzedać komuś wartą tego grę za 60 dolarów, skoro jest przyzwyczajony do cen na poziomie 99 centów?".(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)Capps przedstawia w niezbyt przyjemnych barwach sytuację w branży gier: "Epic jest na rynku od około 20 lat i nigdy nie było takiego momentu, żebyśmy byli tak niepewni co do przyszłości rynku (...). Kiedyś myślało się tak: 'To oczywiste, że PlayStation 3 będzie sukcesem, skoro PlayStation 2 było ogromnym sukcesem'. Teraz jednak nie możemy być pewni, czy wszyscy przejdą na konsole następnej generacji."
Wygląda na to, że tanie gry na smartfony stają się w ustach branżowych gigantów coraz częściej kozłem ofiarnym. Capps nie wspomina jednak o tym, że sam Epic przyłączył się do "małej rewolucji" wypuszczając na iPhone'a oraz iPada Infinity Blade, jedną z lepiej wyglądających gier na te platformy. W tej chwili kosztuje ona 5,99 dolarów. Ciekawe co ma na ten temat do powiedzenia konkurencja...
A może i my zaburzamy równowagę cenową na rynku, opisując gry niezależne w cyklu "Gry z podziemia"?.
Publikujemy w nim artykuły prezentujące całkowicie darmowe tytuły, często lepsze i ciekawsze od wysokobudżetowych produkcji, dostępnych w sklepach za niemałe pieniądze.