Kotick wyjaśnia, że tak naprawdę do udziału w filmie namówił go jego znajomy, który przy okazji jest reżyserem tego obrazu. Bennet Miller zgodził się w zamian za udział Koticka, wyreżyserować filmik promujący fundację prezesa Activison - Call of Duty Endowment – która pomaga wracającym z wojny żołnierzom, powrócić do rzeczywistości.
„Jedliśmy kolację i Miller zaczął mówić o Moneyball i pytał mnie jak to jest być prezesem. Zacząłem czytać scenariusz i stwierdziłem, że właściciel wcale by tak nie reagował na określoną sytuację. Dodatkowo bardzo lubię książkę Moneyball, Michaela Lewisa. Bennet zapytał mnie wtedy, czemu ja nie mógłbym zagrać w jego filmie. To sprawiłoby, że film będzie bardziej autentyczny. W zamian obiecał stworzyć filmik do akcji Call of Duty Endowment”, mówi Kotick.
Próbkę umiejętności Koticka podziwiać możemy w trailerze filmu.