Symulator walki na miecze na Kickstarterze

Z cyklu "kiedy Kickstarter przynajmniej ma sens" - bardzo ambitny projekt Neala Stephensona. Znany autor science-fiction i fantasy postanowił zająć się w życiu czymś nowym i pracować nad grą wideo. Ale nie nad byle jaką grą wideo - człowiek ma zamiar zrewolucjonizować sposób w jaki patrzymy na... walkę mieczem. Nie ma to jak znaleźć sobie swoją niszę. Widać przynajmniej, że Stephenson się tematem naprawdę pasjonuje, zresztą spójrzcie tylko na niego.

Autor do swojego projektu podchodzi w sposób realistyczny, patrząc na niego raczej jak na silnik i technologię, którą będą mogli wykorzystać inni, niż pełnoprawny, wysokobudżetowy projekt. W sferze rozgrywki produkcja ograniczy się więc do pojedynków 1 na 1, prowadzonych na arenach. Jeżeli uda się osiągnąć sukces, twórcy mogą dodać bardziej rozbudowaną stronę fabularną w późniejszym czasie.

A technologia bazować ma na jakimś urządzeniu rozpoznającym ruch, dzięki czemu mieczem będzie się sterowało tak jak w rzeczywistości, a nie jedynie przez naciskanie przycisków na kontrolerze. Uwierzymy jak zobaczymy, a zobaczymy, jak Stephensonowi uda się zebrać 500 tysięcy dolarów - tyle według niego potrzeba, by zrealizować do końca ten projekt. Biorąc pod uwagę, że gracze zapłacili już 157 tysięcy dolarów, a do końca zbiórki pozostało jeszcze 28 dni, raczej trudno wątpić w sukces tego Kickstartera.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ