Świeże trupy - notatki recenzenta The Walking Dead

Świeże trupy - notatki recenzenta The Walking Dead

The Walking Dead to temat wdzięczny, bo jako marka przyjął się należycie, a dodatkowy rozgłos zyskał dzięki serialowi telewizyjnemu. Czy jednak produkt o komiksowych korzeniach da się przełożyć na język gier?

Odpowiadając od razu na to pytanie: tak, a Telltale Games robi to z niezwykłą wprawą, dowodząc, że dorosło do niektórych spraw. Żywe trupy w postaci gry wideo okazują się zaskakująco... świeże. A zapoznanie się z dwoma z planowanych pięciu epizodów (choć już mówi się nieśmiało o 2. sezonie) pozwala dobrze zapatrywać się na przyszłość serii.

The Walking Dead: The Game na szczęście dalekie jest od np. serii Left 4 Dead (omawianą grę można pomylić ze strzelanką zaplanowaną na rok 2013, ale tylko ze względu na podobny tytuł). Studio Telltale Games stawia na typowe dla siebie podejście, ale przy jednoczesnych eksperymentach z formą. My, jako odbiorcy końcowi, otrzymujemy ciekawy miks przygodówki i gry akcji, usianej QTE (Quick Time Events). Jak na produkt źródłowy, sprawdza się to wyśmienicie!

Weźmy sobie za przykład postać Lee Everetta. Niby z miejsca kreowany na głównego bohatera, niby odbierany pozytywnie, a już po kilkunastu minutach zabawy rodzi się u nas świadomość, że facetowi nie można do końca zaufać, bo zdecydowanie coś ukrywa. Takie same odczucia mamy co do innych napotkanych postaci, może z wyjątkiem Clementine, którą musimy się zaopiekować już we wczesnych fazach zabawy. Paradoksalnie Everett to postać, z którą łatwiej jest się zżyć niż np. z komiksowym i serialowym Rickiem Grimesem.

Obcowanie z innymi ocalałymi to jednak rdzeń tej, było nie było, interaktywnej opowieści. Co i rusz pojawiają się przed nami decyzje, a w następstwie większości z nich ktoś polubi nas bardziej, podczas gdy stracimy zaufanie innego delikwenta. Nie ma jednoznacznych wyborów, bo o ile naturalnym odruchem jest np. przeznaczenie dwóch z czterech racji żywnościowych na potrzeby dzieci, szybko okazuje się, że dorośli łatwo zapamiętują nawet najmniejsze gesty życzliwości. Tak samo, jak i niepamięć.

Telltale Games oferuje zresztą ciekawy system, dzięki któremu po zakończeniu każdego epizodu otrzymujemy podsumowanie kluczowych decyzji i ich zestawienie ze statystykami dotyczącymi innych grających. To nie tylko ciekawostka, ale i interesujący sposób na pokazanie jak inni użytkownicy The Walking Dead: The Game rozwijają postać Everetta. Dość powiedzieć, że moje próby pozostania neutralnym wcale nie są tak powszechne jak bardziej radykalne zachowania w niektórych sytuacjach.

Pierwszy z epizodów to tak naprawdę rozdział budujący narrację - wprowadzający nas do rozgrywki, pokazujący podstawowe mechanizmy (bądźcie gotowi na niespodziewane minigry), ale i rysujący profile psychologiczne poszczególnych bohaterów. Ważne jest, że w jego następstwie nie tylko odkrywamy co nieco o niektórych z postaci, ale i generujemy sytuację, gdy grupa ocalałych wcale nie będzie taka sama jak u innych osób. Mam zresztą wrażenie, że o prawdziwych następstwach niektórych z reakcji dopiero przyjdzie nam się przekonać w bardziej wyraźny sposób.

Niezależnie od tego, drugi epizod zaczyna się w kilka tygodni po końcówce początkowego rozdziału. Struktura naszej grupy zaczyna się chwiać, bo o ile niektórzy mocni w gębie rzucają na prawo i lewo światłe rady, mało kto faktycznie ma ochotę przejąć dowodzenie i podejmować wyłącznie te trudne decyzje. Uwaga, może być spoiler. Splot raczej niefortunnych zdarzeń sprawia, że grupka bohaterów spotyka dwóch braci, którzy - jak szybko się okazuje - żyją na okolicznej farmie i z chęcią ugoszczą nowych ludzi, chociażby w momencie, gdy ci zrewanżują się pomocą przy pracach.

Finał tego epizodu jest nieco przewidywalny, chociażby dla osób, którym gdzieś w głowie cały czas pozostaje film Droga. Ale nawet jeśli jeszcze w trakcie zdamy sobie sprawę, co się święci, końcówka to dynamiczne i szalenie sprawnie zrealizowane podsumowanie tego etapu historii, gdzie po raz kolejny musimy zadać sobie pytanie o naturę ludzką. Za ten aspekt The Walking Dead jest szczególnie cenione jako seria i w sumie nie dziwne, że zombie tylko teoretycznie grają tu pierwsze skrzypce.

Spotkałem się zresztą z opinią, że grze - jako jednej z nielicznych - udaje się coś z pozoru niewykonalnego: Clementine faktycznie jest dzieckiem, które nie wkurza. Dużo w tym prawdy, bo zazwyczaj takie postacie stanowią tylko piąte koło u wozu. Nie tym razem, a obecność dziewczynki sprawia, że zdecydowanie częściej zastanowimy się, co tak naprawdę właśnie zrobiliśmy. Może jest to trochę nieracjonalne, ale oddające kunszt twórców, że po godzinach zabawy faktycznie staramy się opiekować Clementine, a niektóre z rzeczy robimy wbrew sobie, ale tak, by mała nie ucierpiała. Lub ucierpiała w mniejszym stopniu.

Jeżeli chodzi zaś o samo Telltale Games, studio już od dawna kojarzone jest z bardzo charakterystycznym stylem, widocznym szczególnie w projektach postaci. Komiksowość od zawsze towarzyszyła grom tej ekipy, realizacja The Walking Dead: The Game nie była więc problemem. Co ważne, gra odnosi się przede wszystkim do pierwowzoru, a nie telewizyjnej adaptacji, obrany kierunek będzie więc bliski miłośnikom stylu utrwalonego w dziesiątkach zeszytów.

Trzeci epizod gry planowany jest dopiero na sierpień. Szkoda, że developerzy każą czekać aż tyle, ale przynajmniej dali nam pewność, że zaspokoją niedosyt całkiem atrakcyjnym kąskiem. Nie wiem, co czeka ocalałych. MOICH ocalałych, ponieważ na pewno niektóre z działań, które podjąłem jako Lee, nie są zbieżne z decyzjami innych grających. Ale z tym większą nadzieją wyczekuję na kolejne rozdziały, ponieważ na tym etapie Telltale musiałoby wiele nabroić, by utracić zaufanie grających w The Walking Dead: The Game.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀