Opis materiału sygnalizuje, że mamy do czynienia z wersją pre-alpha, tym niemniej na pierwszy rzut oka widać drzemiący w Sui Generis potencjał. Realistyczna animacja wymaga jeszcze wielu poprawek, ale nawet w tej formie prezentuje się o wiele ciekawiej niż to, co obserwujemy w wysokobudżetowych i mocno reklamowanych produkcjach.
Sui Generis ma być z założenia grą action RPG z otwartym światem, w którym głównym celem gracza nie będzie pokonywanie zastępów plugastwa, a eksploracja świata i wpływanie na bieg historii. Jak się to przełoży na praktykę? Czas pokaże, jeśli twórcom starczy zasobów i sił na ukończenie tego ambitnego projektu.
(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)I tutaj dochodzimy do muru odgradzającego nas od wizji położenia rąk na ukończonej produkcji. Twórcy gry, Bare Mettle, to grupa zaledwie pięciu osób, które pracują nad Sui Generis w wolnych chwilach od roku. Na kickstarterowym profilu przyznają, że aby dalsze prace nad grą miały sens, musi to być ich zajęcie na pełen etat. A na to potrzeba pieniędzy - w tym przypadku 150 tysięcy funtów. Poza tym należy mieć świadomość, że Bare Mettle nie ma żadnej ukończonej gry w portfolio, nie licząc programów edukacyjnych, którymi zajmowali się poszczególni członkowie ekipy w przeszłości.
Ukończenie Sui Generis stoi więc pod wielkim znakiem zapytania, ale przyznajcie sami, że system walki zaprezentowany na wideo nie powinien się zmarnować, w takiej czy innej grze. Prawda?