WAŻNE
TERAZ

Przełamanie Legii. Czekali na to od 28 września

Strach się bać, czyli przerażająca przyszłość pewnych survival horrorów

Strach się bać, czyli przerażająca przyszłość pewnych survival horrorów

Kiedyś gry były lepsze, teraz liczy się tylko grafika, nowe produkcje nie mają klimatu. Takie narzekania słychać zewsząd, szczególnie w odniesieniu do kontynuacji kultowych serii, co do których fani mają przeważnie wygórowane oczekiwania. I trudno się często nie zgodzić z tymi zarzutami. Przykład? Gry, które mają straszyć. I nie chodzi o przerażająco rozpikselowane tekstury, dramatyczny poziom dialogów i fabułę, która swoją głupotą powoduje u grającego konwulsje. Złota era horrorów dawno minęła, ale czy ma szanse na wielki powrót?

Strach ma wielkie piksele

Ludzie lubią się bać. Wiedzą o tym od dawna autorzy powieści i twórcy filmów. Nie inaczej jest ze światem gier, w którym również doświadczamy przygód, z założenia mających zjeżyć nam włos na głowie. Wiele osób wskazuje na Alone in the Dark z 1992 r. jako na prekursora multimedialnych horrorów. Faktycznie tytuł Infogrames wytyczył nowy kierunek, który z czasem zaczęto nazywać survival horrorem, ale pierwszą grą grozy na pewno nie był. Nie można bowiem zapominać o Haunted House z 1982 r. na Atari 2600 czy Sweet Home z 1989 r. na NES-a. Da się też spotkać zwolenników broniących tezy, jakoby Pac-Man z 1980 r. był pierwszym survival horrorem w dziejach. W końcu główny bohater przemieszcza się po okrytych mrokiem korytarzach labiryntu i ucieka przed duchami, z którymi nie ma szans w bezpośrednim starciu. Do czasu, aż zje wisienkę.

Straszące piksele w pierwszym Resident Evil.Pozostawmy jednak początki gatunku w spokoju i skupmy się na dwóch produkcjach, które w ogromnym stopniu przyczyniły się do popularyzacji multimedialnej grozy w nieco odmiennych postaciach. Przed laty twórcy tych tytułów zrobili kawał dobrej roboty i uzależnili spore grono miłośników gier od przygody z dreszczykiem. Resident Evil niedawno obchodził 15-lecie istnienia cyklu, natomiast Silent Hill jest już z nami trzynasty rok. Przez ten czas obie serie zaliczyły spore sukcesy i nieprzyjemne wpadki, a rok 2012 może okazać się dla nich wielkim sprawdzianem.

Kanapka z Jill, czyli zombie klasy B

Capcom w 1996 r. wybudował posępne domostwo, zapełnił je szwendającymi się zombiakami i leczniczymi roślinkami, skonstruował mniej lub bardziej wymyślne zagadki i zaprosił na domówkę agentów S.T.A.R.S. Walka o przetrwanie w tejże posiadłości tak bardzo przypadła do gustu graczom, że wkrótce doczekali się kolejnych odcinków historii z Umbrellą i zabójczym wirusem w tle.

Przepis na pierwsze części cyklu Resident Evil był prosty: robimy statyczne, pre-renderowane lokacje, po których poruszają się trójwymiarowe postacie. Klimat budujemy ustawieniami kamery, które pokazują akcję pod różnymi kątami. Świetny patent sprawiający wrażenie „filmowości”, ale nie do końca dobrze sprawdzający się w momencie, gdy dochodzi do starć z nieumarłymi. Tak czy inaczej, pod koniec lat 90. takie rozwiązanie zapierało dech w piersiach i mroziło krew w żyłach. Innymi słowy: bardzo spodobało się graczom.

new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/4/e/c/4ecd6ad83dad86fb6085c010175c4b78/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Resident_Evil_Operation_Raccoon_City_Character_Trailer_360_PS3_PC_SaveYouTube_com_.mov', }); Resident Evil: Operation Raccoon City. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod Przez lata Capcom stworzył kilka świetnych produkcji z cyklu Resident Evil, nieraz decydując się na osobliwe eksperymenty. Outbreaki czy Gun Survivory przyjęto z mieszanymi uczuciami, niemniej główny trzon serii pozostawał nienaruszony i gracze przeważnie otrzymywali to, czego oczekiwali. Aż do części czwartej.

Resident Evil 4, będący początkowo tytułem na wyłączność dla Gamecube’a, postawił na zupełnie inny rodzaj rozgrywki. Kamera zjechała nad bark bohatera dramatu, co umożliwiło podkręcenie tempa akcji. „Czwórka” była już niemal pełnoprawną strzelanką TPP. Twórcy pozostawili kilka flagowych dla serii elementów, ale szybko można się było zorientować, że to już nie ten sam Resident co kiedyś. Niemniej tytuł zebrał sporo pochlebnych ocen, nie zmieniło to jednak faktu, że survival horror Capcomu obrał nowy kurs. Takim samym podążyła też piąta część.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯