Słuchawki
Jedną z ważniejszych cech słuchawek, które służyć mają wiernie podczas wielogodzinnych sesji rozgrywki, jest waga. Nie jest to pierwsza rzecz, na jaką zwraca się uwagę podczas doboru sprzętu, a jest to kwestia kluczowa – w końcu nosimy te kilogramy na głowie. Słuchawki SteelSeries Diablo III są lekkie, ważą zaledwie 0,7 kilograma, a więc ich ciężar nie przeszkadza nawet po kilku godzinach gry.
Kolejnym praktycznym aspektem są wymiary i konstrukcja. SteelSeries Diablo III nie posiadają klasycznych suwaków do zmiany rozstawu, za to wysokość górnego paska reguluje się sama w zależności od tego, jak wielką głowę posiadamy. Rozwiązanie proste, a do tego eliminujące nadmiar ruszających się części do zepsucia.
Słuchawki przylegają dobrze, a pianka wewnętrzna skutecznie eliminuje odgłosy z zewnątrz, więc można skupić się na niszczeniu sługusów Diablo. Dodatkowym plusem tak skutecznej izolacji jest fakt, że nasi domownicy nie są zmuszani do słuchania odgłosów bitwy z gry – sprzęt skutecznie tłumi wydostawanie się dźwięków na zewnątrz, a więc wszyscy wygrywają. Mikrofon przy lewej słuchawce jest praktyczny. Jeśli akurat nie odczuwamy potrzeby używania go, chowamy go po prostu obudowie.
Wszystkie ustawienia dźwięku zapisywane są na karcie USB, którą podłączamy słuchawki do komputera. Jeśli więc przeniesiemy się na inny sprzęt, nie musimy od nowa ustawiać sobie suwaków. Jedyny minus takiego rozwiązania jest taki, że przewód od słuchawek jest dość krótki, metrowy. Szata graficzna oprogramowania nawiązuje do stylistyki gry, także maniacy gry Blizzarda poczują się tu jak w domu.
Czym byłby sprzęt growy bez odpowiedniej oprawy. Oprócz inspirowanego gotyckim kierunkiem artystycznym gry wyglądu słuchawek, fani mrugających światełek zapewne ucieszą się z 18 lampek LED, których działanie uzależnione jest od dźwięków w grze. Im wyższy poziom głośności i więcej walki, tym więcej pulsującej czerwieni. Od razu widać, że to sprzęt zaprojektowany z myślą o Diablo III.
Myszka
Myszka SteelSeries Diablo III przystosowana jest do osób leworęcznych i praworęcznych. Wyglądem przypomina inną znaną myszkę producenta, z serii Sensei. Pulsujące na krwawo logo gry uniemożliwia pomylenie tego sprzętu z jakimkolwiek innym. Bo bokach myszki umieszczane są po 2 przyciski, akurat do włączania 4 umiejętności specjalnych naszej postaci. Przewód od myszki jest długi na 2,5 metra, zakończony solidną końcówką USB. Producent chwali się, że myszka wytrzyma 10 milionów kliknięć. Co prawda w Diablo III, w przeciwieństwie do części pierwszej, nie trzeba klikać za każdym razem, gdy chcemy wyprowadzić atak, ale i tak sprzęt powinien wytrzymać latami.
To samo oprogramowanie, które służy do regulowania ustawień słuchawek, może być wykorzystane do zmian ustawień myszki czy mapowania jej przycisków. Jest to proste i wygodne rozwiązanie problemu sterowania.
W zestawie z podkładką z logo gry myszka sprawdza się znakomicie. Jeśli zainteresował was ten sprzęt zapraszamy do konkursu, w którym możecie go wygrać. Wystarczy tylko znaleźć w sobie literata i wymyślić krótki opis tak, aby przyciągnąć uwagę redakcji.