Na razie Valve jest naprawdę mało wylewne, jeżeli chodzi o wymienienie konkretnych programów, które już w przyszłym miesiącu trafią do oferty platformy. Jedyne co podano, to że ich zakres sięgać będzie od tych bardziej “kreatywnych” do wzmagających produktywność. Enigmatyczność takiego stwierdzenia pozwala wierzyć, że będzie to wszystko, czego najmniej się spodziewamy.
Jest jednak jedna istotna informacja: duża część z programów, które zadebiutują na Steamie, będzie połączona z usługą Steamworks. Oznacza to prostotę instalacji, automatyczne aktualizacje, ale także przechowywanie własnych tworów w chmurze (Steam Cloud). Jak powiedział Mark Richardson z Valve, poszerzenie oferty jest jedynie reakcją na głosy płynące od graczy.
Ciekawe ile zbędnych programów, posiadających darmowe odpowiedniki, kupimy przy następnej letniej wyprzedaży?