Za tytuł odpowiedzialni są ci sami ludzie, którzy stworzyli wspomnianego Warhawka. Tym razem jednak deweloper bierze się za grę naprawdę poważnie. Starhawk będzie produktem w pełni satysfakcjonującym gracza, z rozbudowanym trybem single player i niepozostającym w tyle multiplayerem. Co ciekawe, w przeciwieństwie do pierwowzoru, ma być dystrybuowany wyłącznie na niebieskich płytkach Blu-ray.
Mutanty sp. z o. o.
Odległa przyszłość. Ludzkość odkrywa nowy, potężny surowiec, pozyskiwany z wnętrza planet w postaci błękitnych kryształów. Eksploatacja złóż powoduje jednak masę skutków ubocznych u pracujących przy ich wydobyciu górników. Miesza im się w głowach, z ciał wyrastają macki i w ogóle robią się bardzo brzydcy i nazbyt agresywni. Zmutowani pracownicy kopalń, wygnani i zepchnięci na margines, zaczynają nękać bezbronnych kolonistów. W Starhawku poznamy historię czarnoskórego górnika Emmeta Gravesa, który cudem uratuje się z katastrofy w jednej z kopalń. Większość przebywających tam wtedy robotników zmieni się w powykręcane poczwary, zaś Graves pozostanie we w miarę nienaruszonej i ludzkiej postaci. Niemniej, aby przeżyć, będzie musiał co chwilę aplikować sobie wspomniany surowiec.
A co potem? Graves razem ze swoim dobrym przyjacielem założą nieformalną spółkę, której celem będzie obrona zdrowych kolonistów przed agresywnymi, szalonymi mutantami. Nie jest to może historia najwyższych lotów, spodziewajmy się za to wspaniałej, dynamicznej i niczym nieskrępowanej rozwałki w formie trzecioosobowej strzelanki.