W tym samym czasie, kiedy padł pomysł na wydanie małej wersji Diablo na konsole przenośne Nintendo, grupa ludzi, którzy nie pracowali nad Diablo II: Lord of Destruction, wymyśliła niezwykły projekt. A co gdyby przenieść Diablo w kosmos? W ten sposób powstał prototyp, który otrzymał nazwę roboczą Starblo.
Podobnie do serii Diablo, Starblo miało opowiadać historię w kilku aktach. Ale zamiast eksploracji jednego miejsca, gracze mieli zasiądłszy za sterami własnego statku kosmicznego, odwiedzić inne światy - o projekcie opowiada Craddock. W 2003 roku istniało już kilka grywalnych buildów gry, jednak nikt nie wymyślił jeszcze wtedy dobrego dla niej tytułu.
Być może, kiedy książka Craddocka ujrzy już światło dzienne, Blizzard zdecyduje się wrócić do zamierzchłych projektów i ukazać je fanom na całym świecie.