Chyba już wiemy, o co chodzi w Split Second
I nie koniecznie mowa tu o optymalnej trasie przejazdu. Otóż kluczem do sukcesu i najbardziej efektownym elementem zabawy będzie... demolowanie toru. Wyprzedzanie przeciwników, branie zakrętów bokiem i tym podobne akcje będą zapełniały pasek widoczny za samochodem. Gdy zapełnimy jego wystarczającą część możemy uaktywnić specjalne akcje, które w teorii mają zaskakiwać naszych przeciwników, a nawet blokować im drogę, w czasie gdy my sprawnie ominiemy skutki wywołanej katastrofy budowlanej. Wygląda to na pewno efektownie, ale czy się sprawdzi?