Splinter Cell za skomplikowany dla dzisiejszych graczy

Prezes Ubisoft Toronto, Jade Raymond uważa, że seria Splinter Cell nie cieszyła się taką popularnością, jaką powinna się cieszyć przez zbyt wysoki sposób skomplikowania. Nie jest to też tylko marudzenie pod nosem – myślenie to ma swoje konsekwencje.

Jakie? Nadchodzący Tom Clancy’s Splinter Cell: Blacklist, o ile oferować ma tryb dla lubiących wyzwanie, w trybie domyślnym przeznaczony będzie dla szerszego grona odbiorców.

Jedną z rzeczy, która nie pozwoliła odnieść serii tak dużego sukcesu, pomimo wszystkich zmian, które wprowadzono do niej przez lata, było to, że to wciąż jedna z najtrudniejszych i najbardziej złożonych gier na rynku - twierdzi Raymond.

Chociaż mamy rzecz jasna fanów serii, którzy myślą: „chcę wyciągnąć jeszcze więcej z tego przeżycia”, to każdy zauważy, że wszystkie inne gry z elementami skradania się są dużo bardziej wybaczające niż te z serii Splinter Cell.

Raymond tłumaczył w wywiadzie dla Eurogamera rodzaje poziomów trudności w Tom Clancy’s Splinter Cell: Blacklist. Najwyższy z nich – hardcore – umożliwia przejście gry bez zabicia jakiegokolwiek przeciwnika. Jednak po rozpoczęciu gry w trybie domyślnym, który sugerować będzie gra, spodziewać się możemy płynnego, współczesnego modelu rozgrywki.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ