O Sorcery, jako grze w pełni wykorzystującej kontroler ruchowy Move, słyszeliśmy po raz pierwszy przed dwoma laty na targach E3. Od tego czasu sporo się zmieniło, niektórzy zakładali, że tytuł ten nigdy się nie ukaże – a jednak. Przygody młodocianego czarodzieja autorstwa The Workshop mają się dobrze i trafią na sklepowe półki już w przyszłym miesiącu.
Sony udostępniło nam grywalną wersję Sorcery: Świat magii (tak brzmi oficjalny tytuł na polskim rynku), dzięki czemu mogłem zapoznać się bliżej z podstawowymi mechanizmami nadchodzącej produkcji. Nie zabrakło machania różdżką, picia eliksirów i czarodziejskiej eksterminacji napotkanych potworów.
Sorcery: Świat magii skupia się na losach młodego adepta sztuki magicznej, który – nie zgadniecie – musi uratować rodzimą krainę przed siłami zła. Typowa bajka dla młodszego odbiorcy, który będzie mógł utożsamić się z sympatycznym bohaterem. Naszemu czarodziejowi cały czas towarzyszy gadająca kotka Erline – pełni ona rolę przewodnika i zawsze zjawia się tam, gdzie musimy wykonać jakieś zadanie. Co ciekawe, dostarczona gra nie zawierała mówionych dialogów, gdyż obsada polskiej wersji językowej ciągle pozostaje tajemnicą.
Pierwszy etap zabawy to standardowe wprowadzenie i nauka podstawowych zagrań, którymi każdy czarodziej posługuje się na co dzień. Postać kontrolujemy za pomocą Move’a i Navi Sticka, ten drugi możemy też zastąpić trzymanym w jednej ręce Dual Shockiem. W tym wariancie lewą gałką poruszamy bohaterem, L1 centruje kamerę, natomiast L2 z czasem odpowiada za magiczną tarczę, osłaniającą od strzał i służącą jako taran. Z kolei Move to główne narzędzie zmieniające się w czarodziejską różdżkę.
new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/0/1/d/01d130e2d76e9fcb39687af6e8fe95e5/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/HD_Sorcery_u0139_u0161wiat_Magii_Polski_Zwiastun_SaveYouTube_com.mov', }); Zwiastun polskiej wersji gry. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod Ruchy kontrolera są w miarę wiernie przenoszone do świata gry, dzięki czemu strzelanie do celów nie frustruje i jest całkiem intuicyjne. Oprócz standardowego ciskania magicznymi pociskami w linii prostej gra uczy nas podkręcania. Ta technika jest bardzo skuteczna w momencie, gdy wróg chowa się za zasłoną albo sami nie chcemy się wychylać i zamierzamy zdjąć przeciwników z bezpiecznej odległości. Takie strzelanie wymaga kilku prób, ale byłem mile zaskoczony, że to działa i zostało sensownie wykorzystane.
W ogrywanej przeze mnie wersji nauczyłem się kilku zaklęć, odwołujących się w głównej mierze do żywiołów. W pierwszym etapie wystarcza podstawowe strzelanie, ale można też wybrać magię ziemi, później dochodzi moc zamrażania etc. Oprócz zaklęć typowo ofensywnych nasz czarodziej uczy się również białej magii. Na pierwszy ogień idzie moc naprawiania (odbudowywanie zarwanych mostów, rozłupanych kamieni) i telekinezy (podnoszenie przedmiotów). Przewidziano również proste zastosowanie tego rodzaju magii do sporządzenia leczniczej mikstury. Wystarczy znaleźć buteleczkę z czerwonym płynem, potrząsnąć nią i przechylić kontroler Move tak, jakbyśmy zbliżali flakon do ust. Wykorzystywanie wszystkich zaklęć jest bardzo intuicyjne i nie nastręcza żadnych problemów. Bieganie po okolicy i strzelanie do dzbanków, czaszek i innych przedmiotów, które mogą skrywać cenne znaleziska, okazuje się przyjemne – szczególnie dla młodszego odbiorcy. Podobnie jak transformacja bohatera w szczura, by w takiej postaci mógł przecisnąć się do wcześniej niedostępnych miejsc.
Graficznie Sorcery: Świat magii nie oferuje cudów. Jest kolorowo, styl przypomina nieco ten, który znamy z Fable`a, ale w żadnym wypadku nie jest to wada. Ucieszyłem się, że mój czarodziej nie jest pokurczem na wzór tego z Wyprawy Trupazego. Gra hula na wysłużonej technologii Unreal Engine 3, więc każdy powinien wiedzieć, czego może spodziewać się od strony graficznej. W produkcji The Workshop mamy do czynienia z „nastoletnim fantasy” – już pierwszy etap jest dość mroczny, walczymy ze zjawami i bardzo fajnie, że twórcy nie chcieli na siłę robić cukierkowej oprawy. Tym niemniej Sorcery: Świat magii powinno przypaść do gustu przede wszystkim młodszym odbiorcom, którzy z chęcią potowarzyszą młodocianemu czarodziejowi i jego kociej przyjaciółce.
Czy warto czekać na ich przygody? Jeżeli macie kontroler Move i chcecie go wykorzystać do innych celów niż proste minigierki, to nadchodząca produkcja może być dobrym wyborem. Sprawdziłem, że system „ruchowych” czarów działa i sprawia przyjemność. Można liczyć na różnorodne zaklęcia i ciekawe lokacje, dzięki czemu raczej proste konstrukcyjnie etapy szybko się nie znudzą. Zakładam w ciemno, że miłośnicy książkowego czarodzieja w okularach zainteresują się Światem magii, podobnie jak ci, którym przypadła do gustu wspomniana już Wyprawa Trupazego. Gra ma podobny klimat, ale jest o wiele bardziej rozbudowana. Czy cała reszta powinna zapoznać się z nową produkcją na kontroler Move? Okaże się pod koniec maja.