Obie firmy pozwał Daniel Wolf z San Diego w stanie Kalifornia, któy twierdzi, że po zakupie i próbie zapisania stanu gry w Final Fantasy XIII, konsola całkowicie zawiesiła się i od tamtej pory nie reaguje na żadne działania użytkownika. Uszkodzenie miało miejsce 9 marca.
„Oboje pozwanych zostało wczesniej poinformowanych o sprawie uszkodzenia konsoli przez wadliwy produkt i nie zrobili z tym absolutnie niczego”, pisze Wolf w pozwie. Teraz mieszkaniec USA żąda od obydwu firm… 5 milionów dolarów.
Zarówno Sony, jak i Square Enix odmówili komentarzy w tej sprawie.