Chociaż każdy zainteresowany może rzecz jasna spędzić trochę swojego czasu na czytaniu wszystkich szczegółów prawnych i technicznych, postaram się pokrótce podsumować informacje na temat złożonego patentu. Najważniejsze jest to, co przynieść on może dla graczy, jeśli zostanie rozpatrzony pozytywnie.
Sytuacja wyglądać więc może następująco: jeśli patent wejdzie w życie, wszystkie gry, które używać będą systemu NFC komunikować się będą z urządzeniem Sony – najprawdopodobniej PlayStation 4 – przez co przyporządkowane zostaną albo do konkretnego użytkownika, albo do konkretnego sprzętu. Oznacza to, że po zakupie gry nie będziemy w stanie jej sprzedać, kupić używanych tytułów, czy nawet pożyczyć własnej kopii koledze.
Sytuacja ta budzi dodatkowe pytania. Co jeśli konsola ulegnie (z jakichkolwiek powodów) zniszczeniu? Czy wymagany będzie stały dostęp do Internetu? Co jeśli nasze konto zostanie skradzione? Serwis VG247 poprosił Sony o komentarz w tej sprawie, jednak firma postanowiła nie odnosić się do tej palącej graczy kwestii.
Sytuacja nie jest jednak jeszcze klarowna i poczekać jesteśmy zmuszeni na dalsze dane i rozpatrzenie patentu.