Z powyższego filmiku i krótkiego wpisu na facebookowym profilu studia wynika, że gracz będzie samotnym żołnierzem pogrążonym w chaosie wojny. Co ważne, w tym świecie należy się bać czegoś innego niż bomb i pocisków. Czego? Wskazówką mogą być cienie wolno poruszających się postaci i odwrócony pentagram wpisany w znane logo z orzełkiem. Demoniczni zombie naziści?
Szczegóły tego projektu mamy poznać niebawem. Strzelanie do nieludzkich przeciwników w opanowanym chaosem wojny mieście brzmi jak idealny prezent na walentynki. Poza tym takie rozszerzenie wpasowałoby się w trend wypuszczania paranormalnych dodatków pokroju Red Dead Redemption: Undead Nightmare czy Sleeping Dogs: Nightmare in North Point. Z rozmowy Eurogamera z Rebellion wynika jednak, że czerwony orzełek z pentagramem nie jest zapowiedzią DLC, a nowej gry, która ukaże się w dniu świętego Walentego.
W oczekiwaniu na oficjalną zapowiedź "demonicznego Sniper Elite" przypominam zmagania ekipy Nieczystych zagrywek z samym Hitlerem w podstawowym Sniper Elite V2.