Slender: The Arrival - wracamy do lasu szukać kartek

Slender: The Eight Pages, niezależny horror autorstwa Marka J. Hadleya (projektant i kompozytor), pojawił się w sieci w czerwcu zeszłego roku i z miejsca zyskał miano jednej z ciekawszych gier straszących od dawien dawna. O grze pisała u nas Iga Ewa Smoleńska, a tymczasem warto pamiętać, że już w przyszłym miesiącu ma się ukazać pełnoprawna (i płatna, w przeciwieństwie do oryginału) kontynuacja, którą możecie podziwiać na poniższym filmiku.

Slender: The Arrival, bo tak nazywać się będzie gra studia Parsec Productions, znajduje się właśnie w zamkniętej fazie beta testów. Jeden z testerów zamieścił wspomniane wideo, dzięki czemu mamy możliwość zobaczenia, jak bardzo zmieni się klimatyczny, ale zrobiony niewielkim kosztem Slender.

Kontynuacja powstaje na bazie silnika Unity, tak jak "jedynka", ale możemy się spodziewać zdecydowanie bardziej zaawansowanej i szczegółowej grafiki. Podstawowe założenie Slendera, czyli szukanie kartek w ciemnym lesie powróci w The Arrival, jednak tym razem całość ma być uzasadniona fabularnie. Ogólnie gra ma być większa, z nowymi możliwościami i niezmiennie straszna. Czy to wystarczy, by tym razem zapłacić za nocne przechadzki po lesie i unikanie długorękiego Slender Mana? Okaże się 26 marca.

Slender: The Arrival ma trafić na PC, Mac oraz do cyfrowych dystrybucji PlayStation 3 i Xboksa 360.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE