Podstawową cechą Skulls of the Shogun ma być szansa dla pecetowców na jednoczesną zabawę z osobami z urządzeniami mobilnymi oraz posiadającymi konsole. Jednocześnie jeden gracz w dowolnej chwili ma mieć szansę na zatrzymanie swojej rozgrywki i jej kontynuację na innej z platform. Niestety nie wszystko zapowiada się różowo.
Choć wszystkie trzy wersje bazować będą na Xbox Live (obecnym przecież także w Windows 8 i Windows Phone), na każdej z platform trzeba będzie zakupić oddzielną wersję. Tak, to ten moment, gdy słyszycie głośny śmiech ekipy Valve, przypominającej o Steam Play.
Jake Kazdal z 17-Bit zdradził, że nie jest to do końca decyzja studia, a za ceny Skulls of the Shogun odpowiadać będzie Microsoft. Na pocieszenie należy dodać, że gra będzie wspierać tzw. asynchroniczną rozgrywkę, czyli nie wymagającą jednoczesnego uczestnictwa wszystkich graczy w jednej chwili.
Gra nie ma jeszcze konkretnej daty premiery, ale debiut przewidziany jest na jesień na PC, Xboksie 360 i urządzeniach przenośnych.