Shadow Warrior powróci dzięki Polakom

Polskie studio developerskie i wydawca z zamiłowaniem do gier w starym stylu zabrali się do opowiedzenia historii z Shadow Warriora na nowo. Pierwszy teaser sugeruje, że w japońskim ogrodzie zamiast oglądać kwiatki i medytować nad stawem, będziemy musieli czyścić buty z krwi zaszlachtowanych ofiar. I to już za kilka miesięcy.

Oryginalny Shadow Warrior z udziałem nieustraszonego Lo Wanga pojawił się w 1997 roku. Tytuł od 3D Realms w wielu miejscach przypominał przebój Duke Nukem 3D (ten sam silnik Build), ale ostatecznie wojownik z kataną nie zgromadził tak dużej ilości fanów, jak blondwłosy Książę. Marka Shadow Warrior doczekała się w grudniu zeszłego roku marnej wersji dotykowej na iOS i chyba mało kto się spodziewał, że tytuł powróci na usta fanów tak szybko i w kontekście nowej gry od twórców Hard Reseta.

Pierwsza wzmianka o podjęciu prac nad Shadow Warrior przez Flying Wild Hog pojawiła się 10 maja, ale filmowa zapowiedź i seria obrazków z gry trafiły do sieci dopiero wczoraj. O grze wiadomo na razie tyle, że powstaje z myślą o pecetach i konsolach nowej generacji, zaś wydawca odpowiedzialny za wypuszczenie Serious Samów czy Hotline Miami celuje z premierą w jesień tego roku.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ