Seks w grach nie powinien być tematem tabu

Szef studia Grasshopper Manufacture wyznał, że boleje nad sposobem traktowania seksu i seksualności w grach wideo, szczególnie przez twórców z Zachodu. Z drugiej strony dostrzega różnice kulturowe, które dzielą Japonię i Europę/USA, a tym samym tworzenie gier pokroju Killer is Dead poza Krajem Kwitnącej Wiśni byłoby według niego karkołomnym zadaniem.

Ciepło tam mająNie wykorzystuję seksu w sposób obsceniczny, ale nawiązywanie do seksualności jest dobrym sposobem na przedstawienie niektórych elementów gry - mówił w rozmowie z Eurogamerem. Suda 51 nie ukrywa, że seks będzie obecny w nadchodzącej grze Killer is Dead, ale dla fanów twórczości szefa Grasshopper Manufacture to żadna niespodzianka. Tytuły pokroju No More Heroes czy Lollipop Chainsaw przyzwyczaiły nas do mniej lub bardziej subtelnego nawiązywania do sfery seksu (często w konwencji ecchi).

Podejmowanie tematu seksu w odniesieniu do Killer is Dead wzięło się z zapowiedzi wprowadzenia specjalnego trybu Gigolo. Tryb ten ma pozwalać graczowi wykonywać poboczne misje, zakończone... chyba już się domyślacie czym. Kilka obrazków z tego elementu gry znajdziecie w naszej galerii.

Suda 51 jest zdania, że chociaż zachodni twórcy na swój sposób wykorzystują sferę seksu w grach wideo (za przykład podał kluby ze striptizem w GTA), to mimo wszystko wprowadzenie do niejapońskiej gry czegoś na wzór Gigolo Mode mogłoby się źle skończyć dla takiego developera. Pozostaje mieć nadzieję, że Killer is Dead nie podzieli losu wczesnych odsłon serii Yakuza, które docierały do Europy z wyciętymi misjami z udziałem hostess (bez golizny i "momentów").

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE