Bazy danych klientów newslettera firmy – Sega Pass – wpadły w niepowołane ręce. Ukradzione zostały dane dokładnie 1 290 755 użytkowników, w tym nazwisko, adres email, data urodzin, czy hasło. Na szczęście w serwisie nie przetrzymywano żadnych informacji dotyczących kart kredytowych klientów.
„Składamy nasze najszczersze przeprosiny dla naszych klientów za niedogodności i obawy w tym zakresie. Sega Pass jest usługą używaną w celu informowania o nowych produktach i nie posiada żadnych informacji o danych finansowych klientów”, pisze firma.
„Po włamaniu natychmiast zatrzymane zostały usługi Sega Pass i podjęto działania nadzwyczajne w celu zapobieżenia dalszym szkodom. Badamy teraz sposób w jaki dokonano włamania”.
Priorytetowym celem firmy jest oczywiście wzmocnienie zabezpieczeń serwisu.
No cóż, należy się chyba przyzwyczaić do tego, że nasze dane osobowe krążą już lub zaraz zaczną krążyć gdzieś w odmętach Internetu.