Sama gra jest już nagrodą?

Sama gra jest już nagrodą?

Nie wszystkim dziełom wirtualnej rozrywki dane jest zostać najlepszymi grami roku w jakimkolwiek rankingu. Wiele z nich to pozycje niszowe lub tak marnej jakości, że sprzedają się w bardzo (!) niewielu egzemplarzach. Mało kto widzi wtedy w ogóle jakikolwiek powód do zakupu takowej gry – powód taki jednak istnieje. Po jakimś czasie tytuł taki może stać się białym krukiem i zyskać zainteresowanie szerokiego grona pasjonatów, którzy są w stanie dać naprawdę wiele, byle tylko znalazł się w ich kolekcji. Chęć samego ich posiadania czyni więc niekiedy z gier przedmiot pożądania. Chciałabym przyjrzeć się krótko tytułom, które w takich lub innych okolicznościach stały się takimi białymi krukami.

** Stadium Events**

W 1986 roku Bandai spłodziło twór o nazwie Stadium Events. Myślę, że nikt nie zdawał sobie wtedy sprawy, że po dwóch dekadach ludzie będą w stanie zapłacić za niego równowartość około 300 konsoli Nintendo Entertainment System, na które został wydany.

Czemu jest to pozycja tak ciężka do zdobycia? Stadium Events było tytułem, który wypuszczono jako jedną z gier obsługiwanych przez tzw. matę Family Fun Fitness (coś, co przypomina niegdysiejsze maty taneczne dla serii DDR). Na samym początku sprzedaży jeszcze ciepłych kartridżów Nintendo postanowiło jednak przejąć pałeczkę nad całą serią, która miała ukazać się na matę FFF w przyszłości. Co się z tym wiąże – wycofano produkt Bandai z rynku. W efekcie sprzedanych zostało tylko około dwóch tysięcy kopii Stadium Events – w tej chwili każda z nich jest na wagę złota. Nintendo wydało własną wersję owego tytułu, w której gracze mogli rywalizować w kilku dyscyplinach lekkoatletycznych znanych z olimpiady (biegi, skok przez płotki itd.). Owa nowa gra nosiła tytuł World Class Track Meet. Co ciekawe: o ile kartridże edycji nintendowskiej sprzedają się za około trzy dolary, egzemplarz Stadium Events z pudełkiem może kosztować nabywcę kilkadziesiąt tysięcy. Same pudełka schodzą na aukcjach za około dziesięć tysięcy. Jednemu szczęśliwcowi z Kansas, który – usłyszawszy o popularności tego tytułu – odnalazł w rupieciach fabrycznie zapakowaną kopię gry, udało się w drodze licytacji uzyskać za nią 41 300 dolarów.

Birthday Mania

Ile razy mieliście problem z wymyśleniem dla kogoś prezentu urodzinowego? Jeśli kiedykolwiek tak było, Personal Games wyszło Wam naprzeciw. Birthday Mania to gra ewidentnie wyjątkowa. I to nie tylko wśród pozycji na Atari2600. Należało zamówić specjalny kartridż, a na start screenie figurowało imię jubilata. Dodatkowo na pudełku zostawiano pustą przestrzeń, by można było wpisać imię lub życzenia. Sama rozgrywka również okazywała się dość specjalna – gra polegała na zdmuchiwaniu świeczek (w konwencji Space Invaders). GODZINY ZABAWY! Jak wszyscy się już zapewne domyślili, mimo że Birthday Mania było reklamowane jako idealny prezent urodzinowy dla każdego, nie spotkało się z dużym uznaniem wśród graczy... I właśnie dlatego tytuł ten jest teraz tak poszukiwany przez kolekcjonerów. Tylko kilka kopii wystawionych było na licytacje, a najwyższa cena zaoferowana za egzemplarz to sześć i pół tysiąca dolarów. Jednak właściciel nie zgodził się sprzedać gry za tę kwotę.

Nintendo World Championships: Gold Edition

To chyba Złoty Graal wśród obiektów kolekcjonerskich. W 1990 roku Nintendo ogłosiło turniej na najlepszego gracza. W 29 miastach Stanów Zjednoczonych zorganizowano weekendowe rozgrywki, których uczestnicy musieli ukończyć trzy minigry z jak najlepszym wynikiem – zdobyć 50 monet w Super Mario Bros., pokonać specjalnie zaprojektowany na potrzeby tej konkurencji tor w Red Racerze i nabić jak najwięcej punktów w Tetrisie. Na wszystko mieli dokładnie sześć minut i 21 sekund. Gracze walczyli w trzech grupach wiekowych, a zwycięzcy każdej z nich kwalifikowali się do pierwszej rundy finałów. Rozgrywki były kontynuowane aż do chwili, gdy ze wszystkich rywalizujących osób wybrano dwie najlepsze, które miały wziąć udział w finale.

Na potrzeby owego turnieju Nintendo stworzyło 116 specjalnych kartridżów. 90 z nich, w kolorze szarym i specjalnie znakowanych numerem identyfikacyjnym, zostało rozdanych finalistom. Każdy wart jest w tej chwili około pięciu tysięcy dolarów. Reszta z tych 116 to 26 złotych kartridżów rozesłanych przez japońską firmę do zwycięzców innego konkursu, pod patronatem Nintendo Power. Jako że było ich mniej (chociaż żaden nie posiadał specjalnego oznakowania), warte są więcej od swoich szarych wersji (w zasadzie gry na nich były takie same, a jedyne, czym te przedmioty się różniły, to kolor plastiku). Każdy z nich może zostać kupiony za około 20 tysięcy dolarów.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀