Okazuje się, że tytuł po pół roku obecności na rynku znalazł jedynie 460 000 nabywców. Powodem tego jest zapewne słaba znajomość tej nowej na rynku marki przez graczy oraz szczątkowa kampania reklamowa, która miałaby ją wypromować.
Mimo tak słabej sprzedaży, Enslaved: Odyssey to the West może poszczycić się dobrymi opiniami wśród graczy jak i recenzentów. Tytuł ma całkiem przyzwoitą średnią ocen, wynosząca 82/100 punktów według serwisu Metacritic.
Słaba sprzedaży nie zniechęciła jednak wydawcę do tej marki. Jak niedawno zapewniał przedstawiciel Namco Bandai, wydanie kontynuacji gry wcale nie jest wykluczone.
Zyski wydawcy zostały uratowane przez szóstą część Tekkena, która znalazła ponad milion nabywców. Namco Bandai zakończyło ostatecznie kwartał z zyskiem 27,8 miliona funtów.
W czasie przygody z ** Enslaved: Odyssey to the West wcielamy się w postać Monkeya, który zostaje zmuszony do pomocy rudowłosej Trip. Rozgrywka skupia się w dużej mierze na współpracy pomiędzy nimi i w swych założeniach jest swego rodzaju połączeniem Prince of Persia oraz Uncharted**. Walka opiera się na różnych typach ataków, zaś w przemieszeniu się po mapie wykorzystamy różnego rodzaju skoki z miejsca na miejsce.
Graj z głową - Sprawdź swoje IQ. Narodowy test inteligencji!