"Zabawa, która polega na wykorzystywaniu kontrolerów ruchem powinna być oddzielona od głównej części gry. Musimy stworzyć firewall, który pozwoli osobom nie mającym ochoty na korzystanie z ruchu po prostu tę opcję zignorować".
Levine w wywiadzie dla OXM potwierdził także, że w jego najnowszym dziele znajdzie się miejsce na kontrolę ruchem. Informacja ta pierwszy raz pojawiła się na targach E3, ale wciąż nie wiemy czego się spodziewać.
"Podoba mi się to co robią z Mass Effect 3 próbując uprościć interfejs - bardziej polecenia dla drużyny niż sama konwersacja".
Przypomnijmy, że BioWare pokazało jak będzie można wykorzystać Kinecta w kontynuacji ich sagi science-fiction - gracze będą mogli sami wygłaszać kwestie dialogowe w celu prowadzenia konwersacji, a także w trakcie walki wydawać polecenia członkom drużyny za pomocą komend głosowych.
Czy w BioShock Infinite możemy spodziewać się czegoś podobnego? Na pewno jeżeli nowe opcje nie przypadną nam do gustu, to będzie je zawsze można wyłączyć.