[Rozpoznanie wzorca] Pixel i piksele

[Rozpoznanie wzorca] Pixel i piksele

Fish był jednym z najgłośniejszych twórców gier indie, i to w obu znaczeniach tego słowa – wystąpił w filmie dokumentalnym „Indie Game: The Movie” i robił dużo hałasu swoimi wypowiedziami na temat branży. Ale takie zakulisowe przygody twórców nie interesują mnie, ja chcę dostawać fajne gry. Pierwszy Fez był grą, która spodobała mi się od pierwszej zapowiedzi, czekałem na nią, niech no sprawdzę na moim blogu, od 6 czerwca 2008 roku, aż straciłem nadzieję i zainteresowanie. Wreszcie wyszła na Xboksa 360, którego nie mam, w dodatku słynąc z zabugowania. Koniec końców kupiłem wersję na PC, okazała się fajna, ale lata czekania nieco popsuły mi radość z zabawy.

A potem przypomniałem sobie, dlaczego w ogóle spodobała mi się zapowiedź Feza. Nie chodziło tylko o ten ciekawy mechanizm twistujący klasyczną platformówkę, ale o całą oprawę – uroczą retrografikę przypominają Cave Story. Rzecz z nieco starszych, lepszych czasów, kiedy indie nie oznaczało twitterowych skandali czy szaleństw Kickstartera.

Platformówka Cave Story była efektem pięcioletniej pracy jednego człowieka, niezależnego japońskiego twórcy znanego wówczas pod pseudonimem Pixel. Ukazała się w roku 2004 jako freeware i powoli zdobywała popularność, na tyle dużą, że pojawił się patch z fanowskim tłumaczeniem na angielski – i stała się ogromnym hitem.

To było prawdziwe indie – Pixel, czyli Daisuke Amaya, robił swoją grę sam, nocami, gdy już uporał się z pracą zawodową i domowymi obowiązkami. A zrobił przy niej wszystko – scenariusz, kod, ilustracje, animacje sprite'ów, efekty dźwiękowe i ścieżkę dźwiękową – którą przygotował we własnym programie muzycznym, udostępnionym potem zresztą do pobrania. Na Cave Story uwagę zwracała zatem osoba twórcy, ale gra broniła się i bez tej legendy zawziętego Japończyka, który nauczył się robić gry od kolegi z akademika. W dzień robił jakieś nudne rzeczy w firmie komputerowej, a nocami, niczym Batman, zbawiał świat niezależnych gier.

Kiedy gra się ukazała, moda na retro dopiero się zaczynała. Muzyka z syntezatora i pikselowa grafika zrobiona przez Pixela trafiła prosto w świeżo rodzącą się nostalgię, co jest nieco zabawne – kiedy zaczynał tworzyć tę grę w 1999 pikselowa grafika nie była jeszcze tak bardzo oldskulowa.

Ale oprawa to nie wszystko – Pixel stworzył genialne postacie. Główny, milczący bohater, który na początku gry budzi się w małej jaskini i nie pamięta kim jest, spotka na swojej drodze galerię naprawdę interesujących stworzeń. Na potrzeby gry autor wymyślił rasę zwaną Mimiga, królikopodobne, inteligentne istoty zamieszkujące jaskiniowy świat Cave Story – które są strasznie milusie, ale i skrywają mroczny sekret. Równie ciekawe są postacie wrogów. Trudno nie darzyć sympatią powracającego minibossa Balroga, wyglądającego jak latająca kostka mydła. Podczas pierwszego pytania pyta gracza, czy chce z nim walczyć – a jeśli ten nie chce, to mówi „ok” i odlatuje. Kilobajty tekstu można napić o Curly Brace, dziewczynie, którą spotyka bohater, ale nie obyłoby się bez spoilerów. Powiem tyle – jeśli ktoś jeszcze nie grał – jeśli chcecie dostać cios prosto w uczucia, to Cave Story jest dla was. „Story”, czyli opowieść, odkrywana karta po karcie historia tego dziwnego miejsca jest świetna i wciągająca.

A do tego wszystkiego – doskonały mechanizm gry. Świetny system broni. Wyzwania dla zaawansowanych graczy. Po prostu przyjemnie się gra.

CZEKAJĄC NA ROCKFISHA

Cave Story niedługo skończy 10 lat. W 2010 roku ukazała się wersje na Nintendo Wii, z poprawioną grafiką (sprajty z 8x8 urosły do 16x16 pikseli), podobną wersję, zwaną Cave Story+, można nabyć na Steamie na PC. W 2012 ukazał remake z zupełnie nową, trójwymiarową grafiką na Nintendo 3DS – mimo przeniesienia grafiki w XXI wiek udało się zachować jej cały urok.

Ale ile można grać w jedną grę? Dużo, przyznam się, odpalam Cave Story przynajmniej raz w roku. Ale to nie jedyna produkcja od Pixela. Po sukcesie Cave Story zachodni fani przetłumaczyli na angielski – i tym samym wprowadzili do światowego obiegu – starszą grę Pixela, Ikachan, czyli „ośmiorniczka”. Akcja gry, klimatem przypominającej Cave Story, toczy się w podwodnym systemie jaskini, którym rządzi wielka ryba zwana Ironhead. Zaczyna dziać się źle, gdy po serii trzęsień ziemi jaskinie zostają odcięte od świata. Kończy się pożywienie, morskim stworzeniem grozi zagłada, Ironhead popada w szaleństwo i paranoję. Jedynym ratunkiem może być tytułowa ośmiorniczka (czy też ośmiorniczek), którą steruje gracz. Chociaż grafika przypomina platformówki, sterowanie jest dostosowane do podwodnego środowiska – Ikachan przechyla się w lewo lub w prawo i porusza siłą odrzutu. Ironhead występuje jako boss w podwodnym levelu Cave Story, Ikachan pojawia się przez chwilę w tle. Gra ukazała się w odświeżonej wersji na Nintendo 3DS.

Oprócz tego Pixel wypuścił serię mniej lub bardziej dziwnych gierek (można je znaleźć na tej stronie, są tam również programy muzyczne i ilustracje Pixela). Klasyczna strzelanka Gutx jest najnormalniejszą z nich. Trudno to powiedzieć o Megane, grze, w której zadaniem gracza jest złapanie okularów, czy Azarashi.

Ten tytuł, oprócz darmowej pecetowej wersji, można pobrać na iOS, co uczyniłem – kosztuje jedynie 89 eurocentów. Gra jest równie prosta, co wciągająca. Na ekranie widać trzy breloczki w kształcie foczek (żywych!), wiszące na sznureczkach. W pewnym momencie sznurek pęka i brelok spada – tedy należy go kliknąć by rzucić rzutką i przybić go do ściany. Im szybciej rzucimy, tym więcej punków dostaniemy. Ale nie jest to takie proste – czasem pękają dwa sznurki naraz, czasem trzeba poczekać z minutę, zanim sznurek łaskawie się urwie – co działa stresująco, a przedwczesny strzał kończy w krwawiącym czole biedniej foczki. Wersja na iOS nagradza graczy; sumowane są punkty z trzech rund i w zależności od przekroczonego progu przyznawane są trofea i odblokowywane są inne breloczki (kolorowe foczki i kotka w sukience, znana z komiksów Pixela).

Świetna zabawa, zwłaszcza gdy się urządzi zawody w grupie znajomych. Przy tej prostej grze dobrze widać, że oprócz ogromu pracy Pixel wkłada w swoje gry coś ważniejszego – serce. Po dopracowaniu szczegółów widać, że to owoce miłości do tego, co robi. W Azarashi na ekranie z wynikami pojawia się czasem ślimak, którego można upolować rzutką. W Cave Story gracz mógł przeszukać chatkę Curly Brace i znaleźć jej majty; możliwe było też ukończyć grę z jedną z pomniejszych postaci w kieszeni (ma to sens w grze, naprawdę!) i gra reagowała na ten fakt zmodyfikowanym zakończeniem.

Pixel pracuje właśnie nad grą Rockfish, która wygląda na połączenie Cave Story i Ikachan. Będzie to epicka jaskiniowa platformówka, a w roli głównej wystąpi ryba. Gra ma ukazać się na iOS. Warto więc kupić Azarashi i wesprzeć twórcę, który dał światu tyle radości. I szykuje więcej.Na Ryby - sprawdź, czy da zrobić się dobrą grę o wędkowaniu

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯