WAŻNE
TERAZ

Karol Nawrocki w Radzie Pokoju? Jest nowy komunikat MSZ

rocksteady (strona 5 z 6)

Batman: Arkham Asylum - recenzja

Batman: Arkham Asylum - recenzja

GRA Wydaję mi się, że wielu z Was może myśleć, że Batman: Arkham Asylum to przede wszystkim chodzona nawalanka. Większość materiałów, promujących tę grę a także wypuszczona jakiś czas temu wersja demonstracyjna skupiały się głównie na naparzaniu atakujących z każdej strony popleczników Jokera. Fakt, walka jest ważnym elementem przygody stworzonej przez studio Rocksteady, ale prawie łeb w łeb idą z nią eksploracja wyspy Arkham i powiązana z nią zabawa w detektywa. By zebrać wszystkie sekrety będziecie musieli wykazać się nie tylko refleksem, ale i bystrym okiem. Przy okazji przynależności gatunkowej gry koniecznie należy wspomnieć, że autorzy mocno postawili na atmosferę towarzyszącą przygodzie (wrócimy jeszcze do tematu), dzięki czemu gra wciąga jak bagno, nawet pomimo tego, że gdy mocniej się zastanowić, to fabuła nie jest przesadnie świeża czy zaskakująca. Ot, Joker zmienia Azyl w prywatny plac zabaw, w którym główną atrakcją jest człowiek udający nietoperza i każdy ma ochotę na odpłacenie mu za lata pilnowania porządku na ulicach Gotham. GRACZ Fanów Nietoperza przekonywać do Arkham Asylum nie zamierzam. Ta gra jest po prostu spełnieniem większości ich marzeń (może jeszcze nie tych najświeższych - Nolanowych, chociaż czasem muzyka uderza w znajomą nutę, a i specjalny tryb wizji również mocno kojarzy się z jedną ze scen z Mrocznego Rycerza). Ja komiksy o Batmanie czytałem w czasach podstawówki, a serialu animowanego prawie nie kojarzę, dlatego wiem, że mogę z czystym sumieniem polecić tę grę również graczom, którzy nie zakładają majtek na spodnie. Nie ważne, czy spędzacie przed konsolą dwie godziny co dwa tygodnie, czy nie wyłączacie sprzętu do momentu wyciśnięcia z gry wszystkich soków. Wystarczy lubić dobre gry i pozbyć się postawy pt. „wszyscy pieją z zachwytu, więc pewnie kicha”, by znaleźć w Arkham Asylum coś dla siebie. O resztę zatroszczy się już Joker, górujący nad wyspą Arkham szpital psychiatryczny oraz jego mniej lub bardziej znani pensjonariusze.