Retro - Yoshi’s Island

Retro - Yoshi’s Island

Czy dinozaury i Wielkanoc mają ze sobą cokolwiek wspólnego? Okazuje się, że jak najbardziej tak. Zanim jednak zaczniecie się dwoić i troić, by rozwiązać tę skomplikowaną zagadkę, po prostu Wam odpowiem – jajka. Skąd u mnie taka wiedza i pokrętna logika? Wszystko to zawdzięczam szalonemu umysłowi Shigeru Miyamoto, który od lat karmi nas światami pełnymi gadających grzybów, hydraulikiem latającym w stroju szopa i innymi tym podobnymi atrakcjami. Po niesamowitym sukcesie Super Mario World postanowił on złożyć hołd jednej z postaci, bez której Mario nie dałby rady przeżyć w wielu sytuacjach. Historia pokazuje, że nie był to jego brat Luigi, lecz zielony pupilek o imieniu Yoshi.

Super Mario World 2: Yoshi’s Island to kontynuacja, jednak gra wcale nie musiała nią być. Nie znajdziemy w niej księżniczki Peach, Bowser nie jest tu głównym przeciwnikiem, a całość nawet przez chwilę nie dzieje się w Grzybowym Królestwie. Ba! Sam Mario został zredukowany do postaci marudnego niemowlaka, którym musimy się zajmować. Wcielając się w Yoshiego i jego trupę, niesiemy tego brzdąca na plecach, przedzierając się przez pełną niebezpieczeństw wyspę. Po co? Niestety, mały Luigi wpadł w złe łapska, a sympatyczne dinozaury to jedyna grupa dywersyjna, która może nam pomóc.

Żeby tradycji stało się zadość, Yoshi’s Island jest oczywiście platformówką. Jednak jest wyjątkowe pod każdym względem i należy do mojej pierwszej trójki w tym gatunku. Już sam główny bohater to bardzo oryginalna i ciekawa postać, która swymi zdolnościami może zawstydzić niejednego herosa naszych czasów. Oprócz zwykłego biegania i skakania Yoshi potrafi zawisnąć w powietrzu, machając panicznie łapkami. Pozwala mu to na pokonywanie większych przepaści, a i często pomaga w precyzyjnym wylądowaniu tam, gdzie chce. Dodatkowo używa on języka jak kameleon, dzięki czemu wielu jego przeciwników ląduje mu w ustach. Brzmi to dość niepokojąco, jednak to dopiero część tego, co ten sympatyczny dinozaur umie z nimi robić. Może ich oczywiście wypluć z wielką prędkością, tworząc z nich pocisk, albo po prostu zachować na później. Yoshiemu wystarczy tylko mały ruch, żeby z pochłoniętego wroga otrzymać jajko, które dzielnie będzie z nim podróżować. Owe jajka są niesamowicie ważne przez całą grę, gdyż przydają się do wszystkiego. Podstawowa ich funkcja to wykańczanie przeciwników, ale służą także do przebijania się przez niektóre ściany, odkrywania sekretów, a nawet do zbierania odległych, nieosiągalnych normalnie „znajdziek”. I jedno można powiedzieć na pewno – Yoshi’s Island, tak samo jak Wielkanoc, bez jajek nie miałoby racji bytu. Ciekawie też rozwiązano kwestię paska życia. Kiedy Yoshi dotknie czegoś, czego nie powinien, wówczas mały Mario siedzący na jego plecach unosi się w przestworza, płacząc. Mamy tylko 10 sekund na pochwycenie go z powrotem, inaczej zostanie porwany, a my stracimy przy tym jedno życie.

Mogłoby się wydawać, że postać tak napakowana zdolnościami nie potrzebuje żadnych Power-upów. Otóż nic bardziej mylnego! W trakcie podróży natykamy się na bańki, które zamieniają naszego dinozaura w... różnego rodzaju pojazdy. Przychodzi nam więc pokierować yoshi-kopterem czy yoshi-koparką. Może wydać się to dziwne i nie na miejscu, jednak jest to miła odskocznia od powiększających grzybków czy ognistych kwiatków. Co ciekawe, nasz niemowlak również posiada swój własny Power-up, a jest nim cudowna peleryna znana chociażby z poprzedniej części serii. Dzięki niej maluch jest nieśmiertelny, potrafi biegać z zawrotną szybkością, a nawet wspinać się po ścianach. Miło wiedzieć, że płakanie to nie jedyna jego umiejętność.

Wyspa, po której dane jest nam podróżować, okazuje się wielka! Już sam fakt, że mamy do pokonania aż 48 różnych poziomów, robi piorunujące wrażenie. Jakby tego było mało, każdy z 6 światów, które zwiedzamy, posiada dodatkowe, ukryte mapy, które pozyskujemy, przechodząc wszystko na sto procent. Nawet pojedyncze etapy ukrywają małe podpoziomy i minigry, które często prowadzą do dodatkowego życia czy innego ważnego przedmiotu. Co ciekawe, każdy z podstawowych 48 leveli diametralnie różni się od pozostałych i zapewnia nowe wrażenia z grania. Spędzając czas z Yoshi’s Island, nigdy nie czujemy ani monotonii, ani nudy.

Pisząc o tej niesamowitej grze, nie można nie wspomnieć o oprawie wizualnej. Tytuł jest prześliczny, kolorowy i niezmiernie cieszy oczy. Całość wystylizowano na rysunki wykonane kredkami świecowymi, co nadaje grze radosny i przyjemny klimat. Na dodatek za tym wszystkim kryje się technologia, która wycisnęła z poczciwego SNES-a siódme poty, dzięki czemu mogliśmy oglądać efekty, jakich wcześniej nie było nigdzie indziej. Chodzi o skalowanie sprite'ów w czasie rzeczywistym, co jest wykorzystywane w tej grze na okrągło. Dzięki temu małe niepozorne stworki mogą rosnąć do ogromnych rozmiarów bądź po prostu płaszczyć się i rozciągać. Co ciekawe, owe innowacje pojawiły się dzięki Donkey Kong Country. Komitet Nintendo stwierdził, że pierwsza wersja Yoshi’s Island jest brzydka w zestawieniu z przygodami wielkiego goryla i że ma wyglądać tak samo dobrze. Na szczęście Shigeru Miyamoto nie przystał na te warunki, dzięki czemu otrzymaliśmy grę, która prezentuje się przepięknie po dziś dzień.

O Super Mario World 2: Yoshi’s Island mógłbym pisać godzinami. Kocham tę produkcję całym swoim „graczowym” serduszkiem. Jest niesamowicie rozbudowana i oferuje tony grywalności. Jak już wspomniałem, jest to jedna z najlepszych platformówek, w jakie kiedykolwiek grałem, a już na pewno mój ulubiony tytuł z Mario. I mimo dziecinnej grafiki i wesołej muzyczki w tle uważam, że to pozycja dla każdego, bez względu na wiek. Zatem weźcie pady w ręce, uzbrójcie się w jajka i rozpoczynajcie tę ciekawą przygodę. Ja to robię co Wielkanoc!

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯