Retro - The Settlers

Retro - The Settlers

Zamiast strategii widzę w nich tylko szybkie wciskanie skrótów klawiszowych. Rozwijanie bazy i inwestowanie w technologie schodzi jakoś na drugi plan, a wszystko przez to, że i tak w pewnym momencie zalewa nas morze jednostek przeciwnika. Jednak w 1993 roku firma Blue Byte Software udowodniła, że wcale tak być nie musi. Na świat wydała wyjątkowy tytuł, zarówno dla strategii czasu rzeczywistego, jak i całej branży gier – The Settlers.

Settlersi to bardzo oryginalna gra, w której jako grupa tytułowych osadników zdobywamy nowe tereny w pogoni za surowcami. Wielu mogłoby się kłócić, że The Settlers to nie żaden RTS. Nie tworzymy tu jednostek, budynków nie stawiamy tam, gdzie nam się podoba, a bitwy to w ogóle śmiech na sali. Wszystkiemu winny jest element ekonomiczny, który w tej grze jest bardzo rozbudowany. Nie wolno zapomnieć, że rozwijanie armii nie polega tylko na kliknięciu w odpowiedni guzik i poczekaniu paru minut, aż jednostka wyjdzie z budynku. To bardzo powolny i żmudny proces, który w Settlersach został znakomicie przedstawiony. Dzięki temu każdy stacjonujący pod naszym dowództwem żołnierzyk jest niesamowicie ważny i nie zamienia się w zwykłe mięso armatnie.

Jednak zanim wyszkolimy pierwszego wojaka, musimy zadbać o szereg innych spraw. Naszym głównym zadaniem jest zbieranie najróżniejszego rodzaju surowców, których w Settlersach jest całe mnóstwo. Podstawą są materiały budowlane, dzięki którym rozszerzamy naszą działalność na wyspie. Oczywiście, żeby zabudowy działały, potrzeba w nich pracowników, a im odpowiednich narzędzi, których z początku jest ograniczona liczba. Tu na pomoc przychodzą kopalnie i kowale, którzy z wydobytego węgla i rudy wytwarzają potrzebny ekwipunek i uzbrojenie. Do tego dochodzi jeszcze gospodarka rolna, dzięki której produkujemy żywność dla ciężko pracujących górników. Wszystko to w The Settlers odgrywa równie ważną rolę i składa się na końcowy sukces. Oczywiście, jeżeli chociaż jedna rzecz zawiedzie, to odczujemy to od razu w zwolnionym tempie naszego rozwoju.

Jak już wspomniałem, tworzenie jednostek w grze nam nie podlega. Jedyne, nad czym mamy kontrolę, to konstruowanie budynków. Dzięki mapie opartej na heksach miejsca, gdzie możemy to robić, i rodzaj zabudowy, jaki może powstać, są ściśle określone. Tylko nad wodą wolno postawić chatę rybaka, kopalnie za to u podnóża gór, a poczciwego rolnika posłać na połacie ziemi wolnej od jakichkolwiek drzew i skał. Jednak kluczowe znaczenie w Settlersach mają drogi, bez których o jakimkolwiek progresie możemy jedynie pomarzyć. To właśnie nimi transportowane są wszelkie dobra, jakie wyprodukujemy. Stworzenie odpowiedniej sieci komunikacyjnej jest bardzo ważne, gdyż to od niej zależy dynamika rozwoju naszego miasta. Trzeba również pamiętać, aby stawiać odpowiednie budynki blisko siebie. W końcu transportowanie kłody przez całą mapę tylko po to, by otrzymać z niej deski, jest mało produktywne.

Może i strona wizualna gry nie jest już najświeższa, jednak ciągle ma w sobie olbrzymi czar rodem z gier Sensible Software. Tytuł potrafi zahipnotyzować na długie godziny dzięki malutkim ludzikom krzątającym się tu i ówdzie. Nieraz przyłapywałem się na tym, że gapię się na rolnika, który wychodzi kosić żyto, czy rybaka, który spokojnie siedzi sobie z wędką, czekając na zdobycz. I mimo że ich niepozorne osoby składały się raptem z kilku pikseli, to wywoływały morze sympatii. Warto też nadmienić, że silnik gry potrafił udźwignąć naraz ponad 65000 takich postaci, a każda z nich mogła zajmować się swoimi sprawami. Swego czasu robiło to piorunujące wrażenie.

Niestety, moim zdaniem seria The Settlers jest teraz cieniem samej siebie. Po genialnej części drugiej zagubił się gdzieś ów czar, który tak mocno mnie przy niej trzymał. Widać, że właściciele tej marki nie bardzo wiedzą, co chcieliby z nią zrobić, a szkoda, bo ciągle drzemie w niej ogromny potencjał. Możemy mieć tylko nadzieję, że jeszcze kiedyś dostaniemy z powrotem nasze heksy i flagi i znowu zapanujemy nad światem małych ludzików. Jak na razie całym sercem polecam zarówno grę The Settlers, jak i jej kontynuację. Tylko ostrożnie! Niesamowicie pochłaniają czas!

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥