Retro - Splatterhouse

Retro - Splatterhouse

Z palcem w nosie wyprodukowałby takie wspaniałe tytuły jak Shadow of the Comet czy Alone in the Dark. Jednak wcześniej najprawdopodobniej miałby już na koncie takiego rodzynka jak Splatterhouse.

Widząc tę produkcję po raz pierwszy, ostatnią rzeczą, o której moglibyśmy pomyśleć, jest w miarę rozbudowana fabuła. Na szczęście gra wychodzi nam naprzeciw. Cała historia zaczyna się od poznania Ricka Taylora i Jennifer Willis. Jako para beztroskich studentów postanawiają oni ukryć się przed deszczem w rezydencji, w której niejaki profesor West prowadzi podobno swoje mroczne parapsychologiczne eksperymenty. Jak na dobre schronienie przystało, w owym domu naszą dwójkę atakuje banda odrażających potworów. Niestety, piękna Jennifer zostaje porwana, a nasz bohater Rick zabity. Budzi się on jednak po pewnym czasie z tajemniczą maską na twarzy. O dziwo, owa maska mówi i oferuje pomoc w zamian za małą rozróbę na terenie posiadłości. I tak żądny zemsty Rick z pomocą Maski Terroru wyrusza po swoją ukochaną, nie zważając na przeciwności.

Splatterhouse to najprostszy beat‘em up na świecie. Próżno szukać tu jakichś innowacji czy udziwnień. Nie znajdziemy tutaj combosów ani superciosów. Po prostu idziemy w prawo, od czasu do czasu skacząc, a naszym głównym zajęciem jest tłuczenie szarżujących na nas maszkar. A są one co najmniej niestandardowe, żywcem wyjęte z opowiadań wcześniej wspomnianego H.P. Lovecrafta. To powykrzywiane, człekokształtne paskudztwa z mackowatymi twarzami, przytwierdzone do ściany wymiotujące ciała, a nawet latające, przezroczyste płody, które z niemałym zaangażowaniem próbują pozbyć się nas z tego świata.

Każdy etap kończy się walką z równie groteskowym bossem. Czasem jest to banda oślizgłych, przerośniętych czerwi, czasem pulsujący wrzód na ścianie, a nawet umeblowanie jednego z pokoi, które jest do nas wrogo nastawione. Generalnie wszystko, co chce nas zabić, jest obrzydliwe, ocieka krwią i co najważniejsze – po celnie wymierzonym ciosie rozpluskuje się na tysiące kawałków. Bardzo możliwe, że to właśnie dzięki temu gra nazywa się Splatterhouse.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥