WAŻNE
TERAZ

Przełamanie Legii. Czekali na to od 28 września

Retro - Simpsonowie

Retro - Simpsonowie

Z bardzo mieszanymi skutkami, chciałoby się od razu dodać, ale nie ubiegajmy faktów. O serialu autorstwa Matta Groeninga nie ma co się rozwodzić. Kiedy ujrzał światło dzienne na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, niemal z miejsca stał się fenomenem kulturowym i jako jeden z pierwszych dowiódł, że seriale animowane nie muszą być kierowane wyłącznie do dzieci. Zresztą, o jego niesłabnącej popularności niech zaświadczy fakt, że kolejne odcinki powstają po dziś dzień – obecnie autorzy dobili już bodaj do 22 sezonu. I nawet jeśli w opinii licznych fanów najlepsze czasy ma już za sobą i od około 10 sezonów jedzie już raczej siłą rozpędu wyrobionej marki, to poczesnego miejsca w historii nie da mu się odmówić żadną miarą. Niestety, tego samego nie da się powiedzieć o opartych na nim grach.

A zaczęło się tak obiecująco. W 1991 roku licencją zainteresowało się Konami, które wyprodukowało grę The Simpsons Arcade Game. Pomysł niby prosty jak drut – bierzemy wszystkie postacie znane z serialu i wrzucamy je do chodzonej nawalanki w stylu Final Fight lub Double Dragon. Ale liczy się wykonanie, a to było po prostu mistrzowskie. Grafika i animacja prezentowały się jak na swoje czasy wprost fenomenalnie i stanowiły bezbłędne przeniesienie charakterystycznego wyglądu kreskówki na ekrany automatów. Właśnie, automatów – bo przez bardzo długi czas grą można było pobawić się wyłącznie w salonach (dopiero niedawno ukazała się konwersja na iOS), podczas gdy większość tytułów wydawanych na konsole – łagodnie mówiąc – nie oddawała sprawiedliwości telewizyjnemu oryginałowi. A było ich bez liku. Jeszcze w 1991 roku światło dzienne ujrzały aż trzy gry, wydane chyba na wszystkie możliwe platformy sprzętowe (m.in. NES, Amiga, C64, Atari i PC). Wszystkie były prostymi platformówkami ze skromnymi elementami gier przygodowych, pod wszystkimi także podpisała się ta sama firma – Imagineering. Niestety, szybko okazało się, że do mistrzów z Konami brakuje im bardzo dużo. Bart vs the Space Mutants, Bart vs the World, a także gameboyowe Escape from Camp Deadly cechowały się przede wszystkim burą grafiką i dość wysokim stężeniem wywoływanej nudy i frustracji. Nieco lepiej wypadł wydany rok później Bart’s House of Weirdness – quasi-RPG, którym mogli cieszyć się wyłącznie posiadacze PC. Wciąż nie był to poziom arcadówki autorstwa Konami, a statyczna rozgrywka nie każdemu musiała przypaść do gustu, ale przynajmniej grafikę utrzymano w stylu wiernym serialowi. Żeby jednak nie wywindować za bardzo średniej ocen, w tym samym roku rzucono na rynek kolejne dwa średniaki od Imagineering – Bart vs The Juggernauts i Bartman Meets Radioactive Man. Trudno powiedzieć co takiego zrobił nieszczęsny Bart twórcom gier, ale jakoś tak się złożyło, że to właśnie gry z nim w roli głównej okazywały się najsłabsze. Kolejnym dowodem powyższej zależności okazał się Krusty’s Fun House – sympatyczne połączenie platformówki i gry logicznej skupiające się na postaci szurniętego klauna.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥