Retro - Rocket Knight Adventures

Retro - Rocket Knight Adventures

Mimo, że średniowiecze mamy już daleko za sobą to i tak każda współczesna dziewczynka marzy o rycerzu w lśniącej zbroi na białym rumaku. Niestety przyszło nam żyć w czasach, kiedy jest ich coraz mniej, a i miejscami znikają bezpowrotnie. Nie martwcie się jednak, gdyż mam dla was kandydata, na którego zawsze możecie liczyć! I prócz tego, że jest mężnym rycerzem, to ma w zanadrzu masę innych niesamowitych atrybutów.

Wszystko zaczęło się od bohatera, który szturmem podbił serca graczy i obok Mario jest najbardziej rozpoznawalną postacią z gier. Mówię oczywiście o Sonicu. Od kiedy jego pierwszy tytuł zawładnął Segą Mega Drive w 1991 roku namnożyło się naśladowców, którzy starali się stworzyć swoje własne nadzwyczajne zwierzątka z charakterem. I tak dostawaliśmy takie straszydła jak Bubsy, Zero the Kamikaze Squirrel czy Awesome Possum. Wiadomo jednak, że nawet w wiadrze beznadziei można znaleźć cudowne perełki. I jedną z nich jest Rocket Knight Adventures.

Tytuł ten zawdzięczamy Konami, które w tamtych czasach wypuszczało hit za hitem na szesnastobitowe konsole. Zatrudniono do niego najlepszych grafików i programistów, jakich mieli pod ręką. Żeby było ciekawiej paluchy w niej maczał Nobuya Nakazato odpowiedzialny za Contrę III: The Alien Wars, która jest uznawana za jedną z najtrudniejszych w serii. Ta mieszanka nie mogła się nie udać.

Sam bohater, Sparkster, stworzony do Rocket Knight Adventures to kawał oryginalnego koleżki. Prawdę powiedziawszy tytuł zdradza praktycznie wszystko, czego możemy się po nim spodziewać. Dostajemy rycerza władającego mieczem, który prócz lśniącej zbroi nosi plecak odrzutowy. Warto też nadmienić, iż jest oposem. Należy on do gwardii, której zadaniem jest ochrona rodziny królewskiej jak i wszelkich ich włości. Niestety pewnego dnia zostają oni napadnięci przez armię świń, na której czele stoi Devilgus. Ich celem pada oczywiście księżniczka, którą porywa Axel Gear – nemezis głównego bohatera. Nasz bohater rusza jej na pomoc, a przy okazji postanawia porachować kości „głównemu złemu”. Tę króciutką i oklepaną fabułę wzbogaca instrukcja do gry, która wyjaśnia masę rzeczy. Po pierwsze przedstawia bogate tło, które mówi o pochodzeniu naszego rycerza, dlaczego wstąpił do gwardii królewskiej i co takiego poczynił Axel, że stał się jego największym wrogiem. Po drugie dowiadujemy się o motywach Devilgusa i skąd pochodzą jego śmiercionośne machiny. Oczywiście sama gra doskonale opowiada swoją krótką wersję historii i nigdy nie czujemy się w niej zagubieni, jednak instrukcja doskonale uzupełnia ją o nowe i ciekawe wątki.

Rocket Knight Adventures jest nastawioną na akcję. Grając w niego ma się wrażenie, że ma się do czynienia z jakąś dziwną wersją Metal Sluga niż z jakąś grą z Mario. Wszystkiemu winien jest wspomniany już plecak odrzutowy, wokół którego tak naprawdę wszystko się kręci. Dzięki niemu Sparkster jest w stanie przelatywać na dość spore odległości, odbijać się od przeszkód stojących mu na drodze, a nawet i wykonywać specjalne ataki. Przez to postać jest bardzo ruchliwa i miejscami wszędzie jej pełno. Ale to nie wszystkie zdolności, jakie posiada. Przeciwników pozbywamy się oczywiście za pomocą miecza, który prócz zwykłego siekania, strzela na odległość falami energii. Skorzystano też z faktu, iż sterujemy oposem, który w tej grze posiada bardzo chwytny ogon.

Każda ze zdolności Sparkstera jest maksymalnie wykorzystywana podczas całej gry. Ciasne korytarze zamku pozwalają nam się ciągle odbijać od ścian przy pomocy plecaka, wodospady pełne lian zmuszają do pracy ogonem, a i miecz ma masę roboty po drodze. Sama różnorodność poziomów jest niesamowita, a każdy z nich oferuje coś nowego i świeżego. Jednym razem pływamy pod wodą unikając przeszkód, innym razem wykorzystujemy długie, mechaniczne nogi do chodzenia po lawie, a jeszcze gdzie indziej dostajemy etapy wyciągnięte wprost z najlepszych shooterów. Szkoda tylko, że sama gra do najdłuższych nie należy. Bossowie spotykani co rusz w Rocket Knight Adventures również robią niesamowite wrażenie. Sparkster musi walczyć chociażby z bojową lokomotywą machającą łapami, wielkim, podwodnym robo-krabem czy mechaniczną stonogą. Na każdego z nich jest oczywiście inny sposób, który nie od razu daje się odkryć, jednak długie przeżycie w ich towarzystwie stanowi spore wyzwanie.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, która wyróżnia tę produkcję spośród tłumu. Rocket Knight Adventure wygląda obłędnie i wyciska ostatnie soki z Mega Drive’a. Niekiedy tytuł wygląda jak najlepsze produkcje z automatów SNK, a to jest nie lada osiągnięcie. Niektóre etapy posiadają kilka poziomów głębi, bossowie składają się z kilku, niezależnie ruszających się segmentów, a Sparkster, dzięki doskonałym animacjom, ma więcej charakteru niż niejeden współczesny bohater.

Co tu dużo mówić – Rocket Knight Adventures jest jedną z najlepszych gier z jakimi miałem do czynienia na „czarnulkę” Segi. Gra jest niesamowicie dynamiczna, zabawna i przyjemna w odbiorze. Niejeden tytuł może jej pozazdrościć sterowania, dbałości o szczegóły i ciekawie poprowadzonej, prostej historii. Mógłbym się czepić, że jest trochę krótka, ale nie ma to najmniejszego sensu. Każdy etap daje tyle radości z przejścia, że można to robić na okrągło, a dla prawdziwych wymiataczy czekają dodatkowe poziomy trudności. A wy, dziewczyny, jeżeli wasz rycerz zagubił się gdzieś po drodze i nie przychodzi to spędźcie trochę czasu ze Sparksterem. Na pewno nie będziecie tego żałowały!

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥