WAŻNE
TERAZ

Nowy sondaż dla WP. Pat w parlamencie

Retro - Final Fantasy VI 

Retro - Final Fantasy VI

Gra rozpoczyna się dość mrocznie i przedstawia nam historię pewnego Imperium, które zostało zrównane z ziemią po Wojnie Magi. Minęło tysiąc lat od tego wydarzenia. Magia zniknęła kompletnie ze świata, a na jej miejsce weszła stal, proch i maszyny parowe. Okazuje się jednak, że pradawne moce nie przepadły kompletnie. Władze odnajdują dziewczynę, która bez problemu radzi sobie z czarami, a nawet odkrywają, że gdzieś tam na globie egzystują stworzenia, które są przepełnione magią. Kim jest tajemnicza „czarodziejka”? Do czego Imperium chce wykorzystać pradawne moce? I z czym tak naprawdę przyjdzie nam się zmierzyć? Tego wszystkiego dowiadujemy się powoli podczas bardzo długiej przygody, jaką przygotowali dla nas twórcy Final Fantasy VI. Jest to jedno z najlepszych wprowadzeń do gry, jakie można uświadczyć. Dostajemy doskonałe i klimatyczne tło, pytania mnożą się co sekundę, a tajemnicza tożsamość bohaterki sprawia, że nie mamy ochoty puszczać pada, dopóki nie dowiemy się czegoś o jej przeszłości.

Sam główny wątek fabularny jest niesamowity i stawia przed nami zaskakujące zwroty akcji, jednak byłby on niczym gdyby nie wspaniałe postacie, które towarzyszą nam podczas całej przygody. W zależności od naszego szczęścia i zdolności, w Final Fantasy VI można spotkać aż trzynastu grywalnych bohaterów! Jest to imponująca liczba nawet jak na dzisiejsze czasy, lecz to nie ona robi tutaj największe wrażenie. Każdy członek drużyny ma swoją własną historię do opowiedzenia, swój własny unikalny charakter, a działania każdego z nich mają swoje uzasadnienie. Co ciekawe, gra z równą uwagą traktuje wszystkie swoje postacie, przez co nie mamy uczucia, że któraś z nich jest mniej ważna od drugiej. Żeby tego było mało, dzięki dużemu naciskowi na rozwój postaci, nawet główny antagonista to jedna z najbardziej pamiętnych person. Ba! Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest to najprawdopodobniej najgorszy typ, jakiego można spotkać w świecie gier. Kefka to chodzące zło w najczystszej postaci, który za nic ma jakiekolwiek zasady moralności, ludzi, a nawet i świat, na którym żyje. Liczy się tylko on i jego cele.

Oprawa audiowizualna to kolejny majstersztyk, który ma swój niemały wkład we wspaniałość Final Fantasy VI. Graficy przygotowali dla nas niesamowicie rozległy świat, którego poszczególne części wyglądają obłędnie, a co ważniejsze mają swój własny klimat. Każda lokacja to pikselowe dzieło sztuki przepełnione małymi szczegółami. To samo można powiedzieć o tłach na polach walki, a nawet i projektach przeciwników. Jednak największe wrażenie robią malutkie postacie naszych bohaterów. Pomimo tego, że złożone są z kilkudziesięciu pikseli, to potrafią wyrażać emocje nie gorzej niż najlepiej animowane trójwymiarowe modele. Do tego dochodzi przecudowna muzyka skomponowana przez nie kogo innego jak Nobuo Uematsu, który jest prawdziwym mistrzem. Tylko on potrafi stworzyć kompozycje, które doskonale oddają to, co w danym momencie dzieje się na ekranie, a i bez tego są niesamowitymi utworami do słuchania. Zazwyczaj mówi się, że oprawa gry nie jest najważniejsza, jednak bez utalentowanych grafików i cudownego kompozytora, Final Fantasy VI straciłoby mnóstwo ze swojego uroku. Jednym z najlepszych przykładów ich współpracy jest wspaniała scena operowa, która jest niezapomnianym przeżyciem dla każdego, kto przechodził tą grę. A ciągle trzeba pamiętać, że wszystko to powstało w 16-bitowym środowisku.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego jeszcze nie napisałem o samej rozgrywce. Powód jest bardzo prosty. Final Fantasy VI jest tą samą grą, którą można uświadczyć w poprzednich częściach serii. Podróżujemy po otwartym świecie zabijając potwory, zdobywając tony doświadczenia i pieniędzy i w miarę możliwości uzbrajając naszych bohaterów w co lepszy sprzęt. Od czasu do czasu pojawia się boss, którego pokonanie wymaga od nas małych zdolności strategicznych i tak w kółko. Nie uświadczymy tutaj żadnych rewolucji w systemie walki, ani jakichś większych, znaczących zmian. Po prostu stare, dobre Final Fantasy.

I może właśnie to jest wspaniałość tego tytułu. Nie próbowano wymyślić na nowo koła. Skorzystano z tego, co działało doskonale, a skupiono się na całej reszcie. I trzeba przyznać, że wyszło to doskonale. Fabularnie Final Fntasy VI jest doskonałe, postacie w grze to najbardziej pamiętni bohaterowie, jakich można spotkać, a to wszystko pływa w oprawie, która nie dość, że cieszy oczy i uszy, to odgrywa niemałą rolę w opowiadaniu samej historii. Jeżeli ktokolwiek nazywa się fanem serii Final Fantasy i nie grał w to cudo, to niech lepiej się nad sobą trochę zastanowi i naprawi swój błąd. Dla mnie Final Fantasy VI to prawdziwe arcydzieło, które na mojej liście najlepszych gier wszechczasów zostało prześcignięte tylko i wyłącznie przez jeden tytuł. Ale o tym może innym razem.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀