Na początku lat dwudziestych ubiegłego wieku pewien Niemiec z Lęborka wymyślił sposób na popsucie wzroku milionom ludzi na świecie. Tak właśnie powstał telewizor. Minęło trochę czasu i przybyło paru okularników, kiedy to pan Ralph Baer stwierdził, że nie trzeba siedzieć przed odbiornikiem pasywnie. Wprowadził więc na rynek pierwszą konsolę świata, a zwała się ona Magnavox Odyssey. Tak w dużym skrócie wyglądały początki branży gier wideo. Trzeba przyznać, że to dość młoda dziedzina rozrywki, bo nie ma nawet pół wieku. Mimo to dotychczasowe lata przeżyła intensywne i działo się niemało. Atari zarówno rozsławiło, jak i prawie zabiło nasze ulubione granie, Nintendo uratowało je za pomocą NES-a, a jedna produkcja wydana w 1993 roku na PC totalnie odmieniła wszystko, co z nim związane.
Jednak zanim poznamy jej tytuł, liźnijmy jeszcze trochę historii.Na początku lat dziewięćdziesiątych niejaki John Romero, widząc pozycję Ultima Underworld, wpadł na pomysł zrobienia własnej gry. Zapytał więc swojego kumpla Johna Carmacka, czy stworzenie trójwymiarowego silnika sprawiłoby mu jakiś problem. Carmack, niewiele myśląc, od razu wziął się do roboty i w ten oto prosty sposób powstał pierwszy FPS firmy id Software – Catacombs 3D. Nie odniósł on wielkiego sukcesu, za to następna produkcja zrobiła to na pewno, a przyczynili się do tego naziści. Ich krwawa eksterminacja w Wolfensteinie 3D wzbudziła nie lada kontrowersje, a w połączeniu z bardzo płynną rozgrywką zrobiła z gry prawdziwy hit. id miało się z czego cieszyć, jednak ambicje tego studia były o wiele większe. W ciągu sześciu miesięcy opracowano nowy silnik, a na jego podstawie powstała zupełnie nowa gra.