Ba! Nie ma nic przyjemniejszego niż szklaneczka czegoś zimnego obok wygodnego leżaka. Tylko co najlepiej wybrać? Zwykłą wodę czy może coś gazowanego? O to niech nas głowa nie boli. Producenci napojów prześcigają się w pomysłach byśmy w głowie mieli tylko i wyłącznie ich produkty. Robią to oczywiście za pomocą reklam, na które można natknąć się praktycznie wszędzie. Jakiś czas temu wspominałem o M.C. kids – dość przeciętnej, trochę żenującej platformówce promującej sieć słynnych restauracji. Jeżeli myślicie, że to jedyny taki przykład w branży gier to się grubo mylicie. Dzisiaj zajmiemy się działem napojów, a reprezentował go będzie Cool Spot.
Bohatera tej gry zna najprawdopodobniej każdy z nas. Znajduje się on od lat w logo 7UP pod postacią czerwonej kropki. Bynajmniej nie występuje on w jakiejś grze logicznej przypominającej GO (chociaż i w takiej też się pojawił). Postanowiono dodać mu parę rąk i nóg, włożyć szpanerskie okularki i wsadzić go w pełną przygód platformówkę. Coś jednak musiało zmusić tego kropka do zejścia z butelki. Powód był prosty. Otóż inni podobni do niego zostali pozamykani w klatkach, a nasza w tym głowa żeby ich uwolnić. Niestety nigdy nie jest nam dane dowiedzieć się, co się takiego stało, że w nich siedzą. Czy wsadził ich tam jakiś nikczemnik z konkurencyjnej firmy, czy weszli do nich sami, a może po prostu są zwykłymi oprychami, którzy muszą odsiedzieć swoje? Wybór pozostawiam wam. Wiadomo jednak, że do ich uwolnienia musimy zebrać odpowiednią ilość czerwonych kropek rozsianych tu i ówdzie po planszach. To zadanie nie należy do najprostszych gdyż są one poukrywane w najróżniejszych zakamarkach, a do eksploracji poziomów mamy ograniczoną ilość czasu. Warto jednak znaleźć je wszystkie gdyż tylko wtedy dostajemy dostęp do bonusowych etapów, w których znajdują się przydatne znajdźki takie jak dodatkowe życia, czy kontynuacje.
Sam świat, w którym idzie nam się poruszać to niczym niewyróżniające się miejsca z codziennego życia - słoneczne plaże, mariny pełne statków, sklepy z zabawkami. Jednak w Cool Spot zyskują one na pewnej niezwykłości, a to za sprawą naszego bohatera. Jest on niewiększy od zwykłego kapsla, dzięki czemu zwiedzamy je z zupełnie nowej perspektywy. Dzięki temu naszymi największymi przeciwnikami stają się kraby, porozrzucane pineski stanowią dla nas śmiertelne zagrożenie, a przedmioty codziennego użytku zamieniają się w niemałe przeszkody. Dodatkowo dzięki rozmiarom czerwonego kropka dostajemy tak pomysłowe poziomy jak chociażby wnętrze butelki po 7UP czy tajemnicza kraina pełna kurzu i kabli znajdująca się zaraz za ścianami.
W podróży pomagają nam oczywiście liczne zdolności Spot’a. Oprócz standardowego skakania potrafi się schylać, wspinać, a nawet chwytać balonów. Do tego dochodzą krótkie przeloty, akrobacje związane z bańkami i ślizganie po stromych powierzchniach. W odróżnieniu od większości bohaterów platformówek, kropek nie używa swoich stóp do likwidowania przeciwników. Służą mu do tego bąbelki, którymi może miotać w różnych kierunkach. I chwała twórcom za to! W ogólnym rozrachunku dostajemy bardzo oryginalną postać, która nie dość, że wyróżnia się wyglądem to na dodatek ma wachlarz swoich własnych, ciekawych umiejętności.
Jeżeli jesteśmy przy Cool Spot to nie jestem w stanie nie wspomnieć o niesamowitej oprawie tej gry. Każdy etap przepełniony jest szczegółami, których wcale nie musi być. Już na pierwszym poziomie można znaleźć walkmana, w którym kręci się kaseta, a takich przykładów jest dużo więcej. Niby nic wielkiego, a jednak potrafi zostawić po sobie ślad w pamięci. Nawet samym Spot’em można się zachwycać. Posiada on niezliczone ilości animacji, które ogląda się z wielką przyjemnością i uśmiechem na twarzy. Nawet stojąc w miejscu kropek co jakiś czas przeciera swoje okulary. Jeżeli dodamy do tego muzyczkę, przy której ochoczo można potupać nóżką to wychodzi nam produkt, który potrafi bawić nawet bez ruszania pada.
No dobrze, ale czy Cool Spot to dobra gra? Okazuje się, że jak najbardziej! Świadczą o tym chociażby niezliczone ilości portów na najróżniejsze konsole i komputery. Jest to bardzo zróżnicowany i długi platformer, który ma swój własny, unikalny styl. Tytuł jest dopracowany w najmniejszych szczegółach i widać, że twórcy mieli na niego pomysł. Fakt, że brakuje w nim linii fabularnej, a etapy pod koniec gry zaczynają się powtarzać, jednak to tylko drobnostki, które nie mają większego wpływu na ciekawą rozgrywkę. Cool Spot jest świetny i każdy powinien się z nim zaznajomić. I kto wie czy dzięki niemu nie zachce się wam napić 7UP’a.