WAŻNE
TERAZ

Ujawniamy porażające zeznania. System produkował dokumenty zamiast chronić Kamila

Restrukturyzacji Disneya ciąg dalszy?

Niedawno dowiedzieliśmy się, że Disney zamierza zamknąć studio Propaganda Games, twórców Tron: Evolution, którego słaba sprzedaż przyczyniła się do tej właśnie decyzji, a dzisiaj dowiadujemy się, że restrukturyzacji, głównie polegającej na zwolnieniach, w Disneyu nie koniec.

Kolejną, oprócz Trona, produkcją, która nie spełniła oczekiwań szefów firmy jest Epic Mickey, który miał być hitem konsoli Wii, a okazał się grą nie tylko nie zachwycającą krytyków (72 na 100 w serwisie metacritic), ale także nie znikającą z półek w tempie wymaganym przez wydawcę.

W związku z tym ciemne chmury wiszą nad odpowiedzialnym za grę studiu Junction Point. Choć żadne informacje nie są potwierdzone przez Disneya, to z wpisów ludzi powiązanych ze studiem w serwisie Twitter wynika, że zwolnionych zostać mogła aż połowa z zatrudnionych tam 700 osób.

"Mam nadzieję, że moje ziomki z Junction Point jakoś się trzymają. Wiadomość o zwolnieniach naprawdę mnie przybiła", napisał Mike Jungbluth, pracownik WB Games Seattle.

"Kondolencje dla wszystkich zwolnionych w Junction Point", dodał Bryan Cash, pracujący po sąsiedzku w Schell Games.

Disney na razie nie skomentował tych rewelacji, ale zapewnił, że studio nie jest w trakcie likwidacji.

Junction Point zostało założone w 2005 roku przez Warrena Spectora, twórcę takich hitów jak Deus Ex czy System Shock. Epic Mickey było ich pierwsza grą dla Disneya.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE