Seria Resistance to zaraz obok Killzone`a najbardziej rozpoznawalna i popularna marka promowana przez Sony. Killzone błyszczy na tle konkurencji kapitalną grafiką i dynamiczną rozgrywką, natomiast Resistance zawsze nadrabiało historią (najazd kosmitów na Ziemię) i brudnym, apokaliptycznym klimatem. Trzecia część zbliża się wielkimi krokami i już co nieco o niej wiemy.
Dzień niepodległości
Żeby nie zdradzać za bardzo zakończenia drugiego Resistance, powiem krótko: nowym bohaterem będzie Joseph Capelli. Poznamy go, gdy będzie prowadził porządne życie partyzanta gdzieś pod powierzchnią ziemi razem z żoną Susan (siostrą Nathana Hale’a, bohatera poprzedniej gry) i synkiem (Nathana Hale’a?). Historia ma rozgrywać się cztery lata po wydarzeniach z „dwójki”. Po wielkiej wojnie Chimery w końcu zdobyły Stany Zjednoczone, zdławiły wszelki zorganizowany opór i generalnie wszystkim naklepały. Ale oto pojawia się nadzieja dla ludzkości. Capelli razem z niejakim dr. Malikovem wyrusza do Nowego Jorku, aby zniszczyć tamtejszą, ponoć bardzo cenną, bazę Chimer.
W poprzednich częściach walczyliśmy ukryci w okopach, działaliśmy w oddziałach, trwała wojna. Ale Ameryka poniosła porażkę. Ziemią rządzą Chimery, wrogie oddziały przeczesują teren w poszukiwaniu cywilów, a uzbrojone po zęby patrole dławią resztki oporu. Z tego powodu rozgrywka w Resistance 3 ma być inna. Będziemy walczyć o przetrwanie, stąpać po gruzach zniszczonych miast, szukać ocalałych. W ciągłym poczuciu zagrożenia, wiecznie przyczajeni, kryjąc się, przemierzymy Stany Zjednoczone niemal przez całą ich szerokość. W trakcie tej niebezpiecznej podróży zajrzymy między innymi do Oklahomy, Saint Louis i oczywiście do Big Apple, jak nazywa się Nowy Jork.