Kamera z góry to nie jedyna sztuczka, którą Włosi chcą zainteresować graczy swoją produkcją - wyścigi mają rozgrywać się na trasach wytyczonych przez realistycznie odwzorowane miasta, między innymi Londyn, Rzym, Paryż czy Berlin.
Twórcy z Playstos używają licencjonowanych zdjęć satelitarnych o wysokiej rozdzielczości, kasują elementy ruchu ulicznego, poprawiają graficznie trasy i budynki. W grze występować ma 80 samochodów, niestety jedynie przypominających oryginalne pojazdy - firma nie ma pieniędzy na licencje. Playstos obiecuje, że Real World Racing nie będzie grą czysto zręcznościową, a na model jazdy wpływać mają na przykład zmieniające się warunki pogodowe. W sieci zmagać się będzie mogło do 16 osób.
new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/9/9/6/996645ea7f995b903ab7d0feb656432b/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Real_World_Racing_Official_Trailer_HD.mov', });Zwiastun gryNiestety wygląda na to, że na dachach samochodów nie będą zamontowane karabiny i wyrzutnie rakiet. Szkoda, wirtualne rozwiązywanie problemów z przepustowością dróg w Trójmieście za pomocą materiałów wybuchowych mogłoby znacząco obniżyć poziom mojego stresu. Być może po premierze gry ten problem rozwiążą moderzy - Playstos zapowiada, że jeśli gracze będą chcieli narzędzi do edycji, to je dostaną.
Real World Racing ma ukazać się jeszcze w tym roku na komputery osobiste za pośrednictwem Steama. Możecie zagłosować na nią na Steam Greelight, jeśli chcecie wesprzeć projekt. Firma nie prosi was o pieniądze na Kickstarterze, ale nie jestem pewien, czy takie podejście wynika z przekonań twórców, czy tylko z ambiwalentnego statusu finansowania społecznościowego w świetle włoskiego prawa.