Call of Duty to znacznie więcej niż kolejny przebój świata gier. To fenomen, który dawno opuścił już getto elektronicznej rozrywki, stając się marką o światowym zasięgu. Kolejne części sprzedają się w kilkunastomilionowych nakładach, a coroczna gwiazdkowa premiera nowej części jest wielkim wydarzeniem. Nie przeszkadza nawet to, że wśród bardziej świadomych graczy seria często uchodzi za wtórną, powtarzalną i nastawioną na najłatwiejszy zysk (nietrudno znaleźć tu podobieństwa do hollywoodzkich letnich przebojów w rodzaju Transformersów).
Twórcom najnowszej części zamarzyło się jednak coś więcej. Chcą popuścić wodze fantazji i skłonić nas do zastanowienia się, jak wyglądać będzie wojna za kilkanaście lat. W Call of Duty: Black Ops II bardzo dużą rolę odgrywać mają drony i inne pojazdy bezzałogowe, które według widocznych obecnie trendów przejmą wkrótce od ludzi dużą część zadań militarnych.
Nie byliśmy świadomi, jak już teraz jest to powszechne i jak zaawansowane są [te technologie]. Pamiętam że patrzyłem na szkice koncepcyjne dostarczane przez reżysera i myślałem, że na coś takiego poczekamy jeszcze z dekadę. Nie chciałem, żebyśmy robili jakieś science-fiction, nie? Widziałeś zdjęcie tego drona przejętego przez Iran? Ta rzecz jest z cholernego [w oryginale było to mocniejsze słowo] Battlestar Galactica. Co to w ogóle jest? Nigdy nie widziałem takiego drona - stwierdza Mark Lamia, szef pracującego nad grą zespołu Treyarch, w rozmowie z serwisem Penny-Arcade.
new WP.player({ width:600, height:338, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/d/1/f/d1fff77b0829d59c78eb4656bc284f36/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Call_of_Duty_Black_Ops_2_Oficjalny_Zwiastun.mov', });Zwiastun gry Call of Duty: Black Ops II. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresemMark zwraca uwagę, że za kilkanaście lat technologia militarna może rozwinąć się na sposoby, których teraz nawet sobie nie wyobrażamy. Mamy coraz bardziej zaawansowane pojazdy bezzałogowe, ale tego typu rozwiązania wciąż są w powijakach. Co będzie za kilkanaście lat? Konsole, używane obecnie przez graczy, 13 lat temu byłyby wartą miliony dolarów, supernowoczesną technologią militarną. Teraz każdy może kupić je w sklepie.
Chociaż Call of Duty to przede wszystkim rozrywka, Lamia wierzy, że gra może wziąć na siebie uświadomienie odbiorcom zagrożeń, wynikających ze stosowania tego typu maszyn – przynajmniej w jakiejś części. Fabuła gry koncentrować się będzie wokół konfliktu, który wybucha, gdy terroryści przejmują kontrolę nad zautomatyzowanymi systemami wojskowymi USA i Chin. Mogą w ten sposób bez udziału jednego żołnierza doprowadzić do wojny między oboma państwami.
Przede wszystkim tworzymy rozrywkę. Grę. Fikcję. Ale to także sztuka i uważam, że rolą sztuki jest skłanianie do myślenia. Tak, uważam, że ludzie mogą dowiedzieć się o rzeczach, których się nie spodziewali. Staramy się osadzać nasze fabuły w rzeczywistości. Inspirowaliśmy już ludzi do zgłębiania wydarzeń historycznych naszymi poprzednimi grami i tutaj efekt może być podobny. Nie uważamy tego za nasz główny cel, ale myślę, że sztuka jako taka ma w sobie ten aspekt.
(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)Jednak niezależnie od nowoodkrytych artystycznych ambicji twórców, Call of Duty: Black Ops II będzie przede wszystkim grą, w której duzi chłopcy bawić się będą w wojnę. Nawet jeżeli wojną zajmują się również zawodowo. Jak sam zauważa Lamia, wojskowi, z którymi rozmawiał, traktują gry z tej serii jako rozrywkę i wypoczynek.
Myślę, że ludzie grają w Call of Duty, bo to dobra zabawa - mówi.