(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)Producent zapytany o to, czy Gears of War może się przeistoczyć w pierwszoosobową strzelankę przyznał, że jest wielkim zwolennikiem sformułowania "nigdy nie mów nigdy". Fergusson podkreśla wpływ panującej mody oraz aktualnych potrzeb graczy. "Patrzymy na to, co jest sensownym rozwiązaniem i się tego trzymamy" - dodaje. Gears of War w konwencji FPP nie jest więc wybujałą fantazją, ale potencjalną możliwością. Ważne, żeby taki projekt miał ręce i nogi oraz, co najistotniejsze, było na niego zapotrzebowanie. "Nie chcemy mówić nigdy, ale nie jest to też myśl, która zaprząta mi teraz głowę" - podsumowuje całą sprawę Fergusson.
Przedstawiciel Epic Games odniósł się również do najnowszej odsłony serii, Gears of War: Judgement, którą zajmuje się polskie studio People Can Fly. Jakie nowości i zmiany w znanym modelu rozgrywki wprowadzą twórcy Bullestorma? "Nasze Gearsy były mocno oskryptowane - stawialiśmy na dużo filmików i elementów budujących narrację" - mówi Fergusson. Z kolei People Can Fly to, jego zdaniem, ludzie, dla których priorytetem jest tworzenie poziomów oferujących zróżnicowane doznania przy każdorazowym podejściu. Ma to ułatwić między innymi Smart Spawn System, ulepszający sztuczną inteligencję wysypujących się zza rogu przeciwników.
Z drugiej strony to nadal gra z Gears of War w tytule, w której nie uświadczymy całkowicie innowacyjnych rozwiązań w sferze rozgrywki czy w sposobie prezentowania wydarzeń. Gears of War: Judgement ma się pojawić 19 marca 2013 r. Co dalej?