„Myślę, że ludzie chcą za 10 lat móc oglądać perfekcyjnie odwzorowanego człowieka w cyfrowej formie. Tak, żeby nie można było odróżnić czy to prawdziwa postać, czy wirtualna”, twierdzi szef Sony Worldwide Studios, Shuhei Yoshida.
Mick Hocking odpowiadający w Sony za efekt 3D dodaje, że według niego 10 kolejnych lat przyniesie ogromną zmianę w sztucznej inteligencji postaci w grach. „Już teraz w produkcjach takich jak Uncharted widzimy, że postacie zbliżają się do realnych zachowań, dzięki tym wszystkim skryptom i świetnej interakcji, ale to wciąż tylko odgrywanie zaplanowanych scenek. Za 10 lat możemy mieć sztuczną inteligencję, która pozwoli nam wejść w prawdziwą relację z bohaterem. Będziemy mogli rozmawiać z nim, czy pokazać mu obiekt, który rozpozna”, mówi Hocking.
Przyszłością mogą okazać się także sensory, które potrafić będą bezbłędnie rozpoznać mimikę, czy nastrój gracza. Jako przykład Hocking podaje tutaj sytuacje znaną z L.A. Noire, w której zgadujemy, czy postać mówi prawdę za pomocą oceny mimiki jej twarzy. Być może za 10 lat to gra będzie sprawdzała, czy my mówimy prawdę, oceniając nasze rzeczywiste zachowanie przed telewizorem.
„Byłoby miło, gdyby za 10 lat udało się stworzyć swego rodzaju mapę gracza. Włączyć w to jego mimikę, czy szybkość bicia serca. Można by się z tego dowiedzieć, jaki jest jego nastrój i jak zmieniają się jego stany uczuciowe. Im dokładniejsza byłaby taka mapa, tym lepiej moglibyśmy wpływać na odczucia gracza. Gdy czułby się smutny, to gra mogłaby próbować go rozweselić. To byłoby świetne”.
Przyszłość według Sony oznacza także hologramy, które mogą stać się wkrótce codziennością w świecie gier.
„Hologramy na pewno będą wykonalne w ciągu kolejnych 10 lat. Już teraz możemy wywołać podobny efekt używając telewizora 3D Sony i EyeToya. Możliwość zobaczenia czegoś w trójwymiarze, poza samym ekranem, to doświadczenie inne, niż tradycyjne 3D na ekranie”.
„Jesteśmy na samym początku prowadzenia prac badawczo-rozwojowych nad tym efektem, więc zobaczymy co mogą zrobić twórcy gier, aby dzięki niemu rozszerzyć wrażenia płynące z rozgrywki”, kończy wypowiedź Hocking.