O sprawie poinformowała amerykańska stacja telewizyjna WBTV, do której zgłosili się rodzice adoptowanych dzieci głęboko dotkniętych wypowiedziami bohaterów gry, GLaDOS i Wheatleya, którzy wyśmiewają właśnie ten proces.
"Dosłownie drwią z faktu, że kogoś zostawili biologiczni rodzice. Zadają najtrudniejsze dla dziecka pytanie... w twoim salonie", powiedział jeden z pokrzywdzonych ojców Neil Stapel.
Stapel dodał, że jeżeli nie jesteśmy w rodzinie adopcyjnej, to teksty wypowiadane przez postaci z gry będą dla nas obojętne, natomiast w odwrotnym przypadku jest to dosłownie najgorsza z możliwych do usłyszenia rzeczy. Reportaż telewizyjny troszkę bez kontekstu pokazał urywki z rozgrywki, w których rzeczywiście Wheatley wyśmiewa się z faktu nie posiadania biologicznych rodziców - "Dobrze, grubasko. Adoptowana grubasko. Grubaska, grubaska, bez rodziców".
Trudno powiedzieć czy w tym przypadku jest znów tendencja Amerykanów do przesady czy tez może rzeczywiście twórcy poszli za daleko, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wiele osób traktuje tą grę jako dobry prezent dla młodej osoby (u nas w kraju powyżej 12 lat). Zerknijcie czemu my uważamy, że jest to fantastyczny tytuł.